Jak pan się czuje jako winny śmierci polskich żołnierzy w Afganistanie - pytał Antoniego Macierewicza poseł Artur Dębski z Twojego Ruchu. Macierewicz odpowiedział, że winni tej śmierci są talibowie i Aleksander Makowski. Zaprzeczył też istnieniu raportu Zbigniewa Wassermana, na który powołuje się "Gazeta Wyborcza".

Według Aleksandra Makowskiego, Macierewicz udaremnił ważną operację przeciwko talibom, która była planowana w porozumieniu z Amerykanami.

Czytaj także: Osama bin Laden planował atak na Polskę. Były szpieg o szczegółach akcji

Pułkownik Aleksander Makowski to legenda polskiego wywiadu. Absolwent szkoły wywiadu w Kiejkutach, stypendysta Harvardu, były oficer wywiadu PRL, szpieg, którego próbowało zwerbować FBI, współpracownik Urzędu Ochrony Państwa i Wojskowych Służb Informacyjnych. Ostatnio zasłynął jednak pozwaniem do sądu MON za opublikowanie jego nazwiska w tak zwanym raporcie Macierewicza z likwidacji WSI. I wygrał.

Na konferencji prasowej Macierewicz cytował opinie Zbigniewa Siemiątkowskiego, Konstantego Miodowicza oraz byłych oficerów WSI. Wszystkie one potwierdzają jedno: Aleksander Makowski to osoba niewiarygodna. Makowski był uważany przez ówczesnego szefa UOP, Zbigniewa Siemiątkowskiego, za osobę niewiarygodną, konfabulanta, osobnika ukrywającego rzeczywiste intencje i dążenia.