Sejm nie odebrał immunitetu poselskiego byłemu szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu. Na razie nie wiadomo dlaczego koalicja przegrała głosowanie. Sejm obradował w trybie tajnym.Politycy na razie nie chcą ujawniać tego, jak głosowali. Wiadomo, że wniosek o odebranie immunitetu poparło 216 posłów. Przeciw było 160. 43 osoby wstrzymały się od głosu. Do odebrania immunitetu potrzebne było 231 głosów.

Zdaniem Przemysława Wiplera, gdyby to, co Mariusz Kamiński powiedział dziś w Sejmie, zostało przedstawione obywatelom, to w Polsce wybuchłaby rewolucja. Z kolei Zbigniew Girzyński powiedział, że dzisiejsze wystąpienie byłego szefa CBA udowodniło, że wiceprezes PiS jest najbardziej uczciwym posłem. Słynny agent Tomek, czyli poseł Tomasz Kaczmarek dodał, że teraz CBA powinno ujawnić wszystko, co dotyczy sprawy przeciw Kwaśniewskim. Posłowie byli zasłupieni [oryginalna wypowiedź posła - red.] słuchając informacji o śledztwie - stwierdził.

Myślę, że część koalicji rządzącej nie głosowała lub wstrzymała się od głosu. Podkreślę: Wypowiedź Mariusza Kamińskiego słuchana była w ciszy i przerywana oklaskami. To, co powiedział było jednoznacznie obciążające parę prezydencką Jolantę i Aleksandra Kwaśniewskich - mówił Jan Dziedziczak.

Według posła PiS Marka Opioły z komisji do spraw służb specjalnych, wynik głosowania świadczy o tym, że prawda zwycięża: Posłowie zdecydowali, że jednak nie uchylić immunitetu. W związku z tym uważamy, że sprawa jest zagrywką polityczną i chodzi o zemstę polityczną na Mariuszu Kamińskim. Według posłów PiS, lepiej byłoby gdyby posiedzenie nie było utajnione i nie było do tego podstaw. Według Marka Opioły, posiedzenie przebiegło spokojnie, po głosowaniu posłowie odśpiewali hymn Polski.

Z kolei Stefan Niesiołowski uważa, że słowa Mariusza Kamińskiego go nie przekonały, a były szef CBA to chwast polskiej polityki, który powinien być wyrwany.

Co na to sam Kamiński? Chciałem podziękować tym posłom, którzy opowiedzieli się za prawdą. Przepraszam, że nie mogliście państwo zapoznać się z moim wystąpieniem, bo materiały wciąż są tajne. Bardzo bym chciał, by były one znane opinii publicznej. Cieszę się, że prawda jednak zwyciężyła - stwierdził na konferencji prasowej.

Wiceprezes PiS przyznał, że takiego rozwiązania się nie spodziewał. Jest w PO grupa posłów, która kieruje się zasadami sprawiedliwości. Po moich wyjaśnieniach odrzucili informację prokuratury - stwierdził.

Jednocześnie wezwał prokuratora generalnego, by ten przyjrzał się zarówno śledztwu przeciw jego podwładnym, jak też decyzji o umorzeniu sprawy przeciw Kwaśniewskim. Jeśli zaś Andrzej Seremet się na to nie zgodzi, to PiS będzie domagał się komisji śledczej. Chcę, żeby obywatele czuli, że w Polsce nie ma nietykalnych ludzi. Sprawa ta powinna być pod szczególnym nadzorem Sejmu i opinii publicznej - podsumował.  

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga chciała postawić Kamińskiemu zarzuty przekroczenia uprawnień, gdy kierował pracami Biura. Informacje zawarte we wniosku też są objęte klauzulą tajności.