To jest bardzo ambitny, ale i osiągalny cel  - tak o głównym założeniu pakietu, 40-procentowej redukcji emisji CO2, mówił szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Negocjacje w tej sprawie trwały do późnych godzin nocnych.

- Nie było łatwo, w żadnym wypadku, ale to jest to sprawiedliwe porozumienie - mówił szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy.

Zadowolona z kompromisu jest przede wszystkim Polska, ponieważ znalazły się w nim zapisy, na których nam zależało. Długi bój toczył się między innymi o utrzymanie systemu darmowych pozwoleń na emisję CO2 dla firm energetycznych, co się ostatecznie udało.

Poza redukcją CO2, pakiet przewiduje także 27-procentowy udział źródeł odnawialnych w miksie energetycznym na poziomie całej Unii oraz niewiążący cel dotyczący wzrostu efektywności energetycznej o 27 procent.

- Pamiętacie moje expose? Mówiłam - z tego szczytu nie przyjedziemy z dodatkowymi obciążeniami i rzeczywiście nie ma dodatkowych obciążeń - powiedziała Ewa Kopacz polskim dziennikarzom. I przypominała, że jeszcze parę godzin temu mówiono do niej, że te darmowe pozwolenia na emisje będą na poziomie 20-30 proc.

- Dostaliśmy na maksa, czyli tyle, ile mieliśmy. Nikt nam niczego nie zabrał - dodała szefowa rządu.

CZYTAJ TAKŻE: Ewa Kopacz walczy w Brukseli o tani prąd >>>