Papiery zostały już podpisane przez szefa MSZ, Witolda Waszczykowskiego - podają Kulisy24.com. Tomasz Arabski ma wrócić do kraju jeszcze w grudniu.

- Sprawy resortu są niekomentowane na zewnątrz - tak na prośbę TVN24 o komentarz w tej sprawie odpowiedział Witold Waszczykowski. Dodał, że w tej sprawie nie musi być wydany żaden komunikat, bo to nie są kwestie polityczne, o których trzeba informować.

- To są decyzje o charakterze wewnętrznym urzędniczym. I nie mamy potrzeby, o tym informować społeczeństwa - odpowiedział, dopytywany o potwierdzenie informacji o odwołaniu Arabskiego.

O tym, że Arabski może stracić stanowisko, Waszczykowski mówił w połowie listopada. - Jest powszechne oczekiwanie, by ktoś taki jak Tomasz Arabski nie był dłużej ambasadorem Rzeczypospolitej. Jego postępowanie w sprawie wizyty w Smoleńsku i po katastrofie całkowicie go dyskwalifikuje - podkreślał wówczas szef MSZ.

Tomasz Arabski był ambasadorem w Hiszpanii od maja 2013 roku. Wcześniej pełnił między innymi funkcję szefa kancelarii premiera Donalda Tuska. Przez część polityków PiS jest oskarżany o nieprawidłowości przy organizacji wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku.