Jeśli chodzi o samo spotkanie, to spotkanie było planowane od dawna; nie była wyznaczona data. Ona jest zupełnie w innym kontekście (...) w takim, że 12 kwietnia będzie miała miejsce doroczna odprawa kadry kierowniczej MON, w której uczestniczy prezydent. Być może również premier. I pan prezydent chciał przed tą odprawą spotkać się z kierownictwem ministerstwa, być zbriefowany, wymienić również poglądy na temat bieżących problemów związanych z funkcjonowaniem i planowanymi reformami sił zbrojnych. I to spotkanie było, data nie była jeszcze wyznaczona, ale ono było planowane już znacznie wcześniej - powiedział Paweł Soloch w radiowej Trójce.

W środę Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało PAP, że spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy i szefa MON Antoniego Macierewicza odbędzie się w piątek 31 marca w siedzibie BBN; szef BBN w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy zaprosił na spotkanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza wraz z przedstawicielami kierownictwa ministerstwa, w tym szefem Sztabu Generalnego WP, i dowódcami Rodzajów Sił Zbrojnych.

W ubiegły czwartek prezydent wysłał do Macierewicza dwa listy, w sprawie braku obsady stanowisk attache obrony m.in. w kluczowych państwach NATO - USA i Wielkiej Brytanii, a także m.in. w Szwecji, Bułgarii, a nawet na Ukrainie; W drugim liście Duda pisał, że oczekuje wyczerpującej informacji na temat stopnia zaawansowania prac nad utworzeniem Wielonarodowego Dowództwa Dywizji Północ-Wschód w Elblągu, które ma koordynować działania batalionach grup bojowych NATO w naszej części Europy.

Nie wiem, czemu nazwano pisma pana prezydenta listami, bo to są pisma nie pierwsze i zapewne nie ostatnie, które pan prezydent wysłał do ministra obrony. (...) To nie było nic nadzwyczajnego, (..) z wielu pism, które pan prezydent wystosował do ministra obrony - powiedział w czwartek Soloch. Jak dodał, stało się to przedmiotem debaty medialnej. To nie była intencja prezydenta, to była intencja mediów, które podjęły ten temat. I licznych komentarzy, które właśnie w związku z tymi pismami się pojawiły - ocenił.

Szef BBN wyjaśnił, że między prezydentem, a ministrem obrony cały czas w trwają uzgodnienia, konsultacje, spotkania i wymiana również propozycji rozwiązywania różnych problemów. To jest związane przede wszystkim ze strategicznym przeglądem obrony (...) i rekomendacjami dotyczącymi reformy sił zbrojnych. BBN ma swoje własne propozycje w tym zakresie. Przedstawiał je prezydentowi, będzie przedstawiał ministrowi - powiedział Soloch.

Dodał, że BBN zależy, żeby prace nad tą reformą uległy przyspieszeniu. Jak wyjaśnił, BBN przedstawił swoje propozycje w ramach Strategicznego Przeglądu Obrony, który powinien się zakończyć w najbliższym czasie. I one będę przedmiotem konsultacji między BBN a przedstawicielami ministerstwa. A później między panem prezydentem, a ministrem obrony. I zakładamy, że do czasu odprawy kadry kierowniczej MON, te kwestie zostaną uzgodnione - powiedział Soloch.

We wprowadzonej w 2014 r. strukturze dowodzenia Sztab Generalny WP zajmuje się przede wszystkim planowaniem. Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych odpowiada głównie za szkolenie żołnierzy, a Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych – za ich użycie. Według min. Macierewicza obecny system powoduje niejasności co do podziału kompetencji pomiędzy organami dowódczymi i brak jednolitości dowodzenia.

Prezydent Andrzej Duda w grudniu 2016 r., po wizycie w SG WP, mówił, że zmiany w systemie dowodzenia są konieczne, a obecne rozwiązanie ma liczne mankamenty. W jednym z wywiadów dla PAP prezydent oceniał, że obecny system dowodzenia "de facto prowadził do rozmycia odpowiedzialności". Macierewicz 9 lutego powiedział, że zakończyły się wewnątrzresortowe konsultacje projektu zmian w systemie dowodzenia (przedłożenie zostało tam skierowane tuż przed Bożym Narodzeniem). Dodał, że projekt zostanie opublikowany w marcu; i że chciałby, aby dotycząca tego ustawa weszła w życie przed wakacjami.

Soloch w radiowej Trójce był pytany o politykę kadrową w polskiej armii. Wyjaśnienia i rozmowy na temat również polityki kadrowej miały, mają i zapewne będą miały miejsce. Tutaj nie widzę nic nadzwyczajnego. Natomiast nie ma wątpliwości co do tego, że ciągłość dowodzenia, gotowość do podjęcia działań przez wojsko polskie jest zachowana - podkreślił szef BBN. Zmiany personalne w armii interesowały, interesują i będą interesować prezydenta. Każdy przypadek, który ma miejsce i miał miejsce, jest przez prezydenta obserwowany i w tych kwestiach również ja jestem obligowany do zasięgania informacji. I w skali globalnej, mogę tylko powiedzieć, że prezydent nie uważa, że ciągłość dowodzenia wojskiem jest zagrożona - powiedział Soloch.

W ubiegłym tygodniu rzecznik prasowy DKWS ppłk Krzysztof Łukawski poinformował PAP, że szef Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych w Krakowie gen. bryg Jerzy Gut złożył wypowiedzenie stosunku zawodowej służby wojskowej. Przyczyny dymisji są natury osobistej. To kolejne w ostatni czasie odejście z kadry kierowniczej wojskowego, które przez media określane jest jako "fala odejść wojskowych".

Pan prezydent - i ja - liczy na to, że ta sytuacja, jeśli chodzi o wojska specjalne, ulegnie już stabilizacji w zakresie zmian na stanowiskach kierowniczych - powiedział Soloch. Podkreślił jednocześnie, że decyzja generała Guta, to jest jedna z takich decyzji indywidualnych, którą żołnierz podejmuje sam. To nie minister poprosił go o opuszczenie stanowiska, tylko on o ty zdecydował - powiedział. Jak dodał, przyczyny, dla których generałowie odchodzą ze stanowisk, są oczywiście analizowane, prowadzone są z tymi osobami rozmowy. Ale treść tych rozmów nie jest upubliczniana - przekazał szef BBN.