- Donald Tusk w okresie swoich rządów, oprócz tego, że, jak każdy Prezes Rady Ministrów był przełożonym wszystkich szefów służb specjalnych, ale również nie powołał ministra koordynatora służb, czyli specjalnego ministra - powiedział Rzymkowski w radiowej Trójce.

W ocenie posła Kukiz'15, z racji tego, że Tusk nie powołał ministra, który miał zajmować się nadzorem nad służbami, ten obowiązek spoczywał na nim samym. - Teraz to gorzkie żniwo swojego zaniedbania, swojego zaniechania, zbiera  - podkreślił poseł. Jego zdaniem Tusk będzie ponosił konsekwencje tego braku nadzoru nad służbami, "tego fatalnego funkcjonowania między rokiem 2008 a 2014".

Rzymkowski podkreślił, że wątek nadzoru nad specsłużbami "będzie się długo ciągnął za Donaldem Tuskiem". - Uważam, że to jest materiał na wniosek do Trybunału Stanu, jeśli chodzi o brak właściwego nadzoru nad służbami przez Donalda Tuska  - powiedział poseł Kukiz'15.

Jak mówił, fundamentalną kwestią jest m.in. to, kiedy Tusk dowiedział się o sprawie Amber Gold.

Na początku marca szefowa sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann (PiS) powiedziała, że komisja jest daleko od przesłuchania Tuska. Jak wówczas stwierdziła "to jest kwestia na pewno miesięcy". W grudniu ub.r. Tusk powiedział, że stawi się przed komisją.

Firma Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. Głośno o sytuacji Amber Gold zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy kłopoty finansowe zaczęły mieć należące do spółki linie lotnicze OLT Express. Sama spółka Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., nie wypłacając tysiącom swoich klientów powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 r. Jesienią 2012 r. śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która w czerwcu 2015 r. sporządziła akt oskarżenia ws. Amber Gold.

W śledztwie, prowadzonym przez prokuraturę wspólnie z ABW, przesłuchano prawie 20 tys. świadków, a akta sprawy liczą ponad 16 tys. tomów.

Według łódzkich śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o 10. Grożą im kary do 15 lat więzienia. Proces Marcina P. i jego żony trwa od marca 2016 r. przed gdańskim Sądem Okręgowym.