Sejm przeprowadził w środę pierwsze czytanie projektu Nowoczesnej. Za kontynuacją prac nad nim opowiedzieli się posłowie PO, PSL i Kukiz'15. Poseł Grzegorz Woźniak z PiS wskazywał, że nie ma obecnie potrzeby wprowadzania proponowanych przez Nowoczesną rozwiązań.

Prezentujący projekt Marek Sowa podkreślił, że obywatelska inicjatywa uchwałodawcza daje mieszkańcom gmin, powiatów i województw ważne narzędzie współuczestniczenia w codziennym życiu ich lokalnych i regionalnych wspólnot. Przyznał, że obecnie nie ma przeszkód prawnych do tego, by inicjatywę ująć w statutach poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego, jednak samorządy niechętnie korzystają z takiej możliwości. Według posła Nowoczesnej, instrument ten jest obecnie dostępny w ponad 300 samorządach, a mieszkańcy chętnie z niego korzystają.

Projekt, choć z zastrzeżeniami, poparł Ryszard Wilczyński (PO). Zdaniem posła, rola mieszkańców w realizacji inicjatywy uchwałodawczej została w projekcie Nowoczesnej ograniczona jedynie do złożenia wymaganej liczby podpisów pod projektem uchwały. Wydaje się to zbyt płytkim ujęciem - zauważył Wilczyński. Dodał jednak, że klub PO widzi oczywiste zalety projektu, dlatego też chce dalej pracować nad nim.

Pozytywnie o propozycji Nowoczesnej wypowiadali się też Tomasz Jaskóła (Kukiz'15) i Piotr Zgorzelski (PSL). Jaskóła ocenił, że ustawowe uregulowanie kwestii inicjatywy uchwałodawczej dla mieszkańców gmin, powiatów i województw jest słuszne. To jest jeden z nielicznych projektów, który naprawdę ma sens i powinniśmy wszyscy go wspierać, niezależnie od tego, która partia go zgłosiła. To jest konstruktywna opozycja - podkreślił poseł Kukiz'15.

Zgorzelski przekonywał, że instytucja inicjatywy uchwałodawczej wpłynie pozytywnie na zainteresowanie obywateli sprawami, które ich dotyczą. Prowadzić będzie także do rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, które wyraźnie artykułuje swoje potrzeby, a teraz dostaje odpowiednie do tego narzędzia - zaznaczył poseł Stronnictwa.

Grzegorz Woźniak (PiS) złożył wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Uznał, że nie ma potrzeby ustawowego wprowadzania możliwości wnoszenia inicjatyw przez mieszkańców gmin, powiatów i województw. Mając na względzie, że możliwe jest przyznanie inicjatywy uchwałodawczej w statucie, akcie prawa miejscowego, przedłożony projekt oceniamy negatywnie - powiedział Woźniak.

Stanowisko PiS skrytykowała podczas środowej debaty Joanna Scheuring-Wielgus (Nowoczesna). PiS cały czas mówi o suwerenie, o dialogu z suwerenem, a dziś składa wniosek o to, aby odrzucić ten projekt w pierwszym czytaniu. Uważam, że to jest skandaliczne - powiedziała posłanka Nowoczesnej.

Sejm będzie kontynuował prace nad projektem Nowoczesnej, jeśli posłowie nie zgodzą się na wniosek PiS o jego odrzucenie. Szanse są na to jednak niewielkie - Prawo i Sprawiedliwość dysponuje w obecnej kadencji samodzielną większością 234 posłów.