Jak donosi press.pl, media publiczne od kilku dni zarzucają Fundacji Otwarty Dialog, że nawoływała do obalenia legalnie wybranych władz w Polsce. Dodatkowo informują, że niejasne są zasady finansowania fundacji.

Przyczynił się do tego między innymi prezydencki doradca - Andrzej Zybertowicz, który w programie "Woronicza 17" emitowanym w TVP Info, zarzucił fundacji, że korzysta z finansowania przez firmę Google. Stwierdził, że Google związane jest ze środowiskami lewackimi, które dążą do lewackiego przebudowania świata. Zybertowicz stwierdził również, że do fundacji płyną pieniądze ze wschodu. To wszystko razem miało według niego doprowadzić do powstania Majdanu w Polsce.

Stąd też wzięły się informacje medialne, że za falę protestów w kraju odpowiadają menadżerowie z branży marketingowej, a wszystkie wydarzenia porównano do astroturfingu.

Ostatnio w telewizji publicznej pojawiły się również doniesienia, że za czasów rządów PO-PSL Fundacja Otwarty Dialog otrzymała koncesję na handel bronią. Zgodę miała wydać ówczesna minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska - możemy przeczytać na portalu tvp.info.

Do dyskusji włączył się Wojciech Mucha, który na swoim koncie na Twitterze zamieścił link do artykułu z portalu zyciezamoscia.pl, z którego wynika, że Fundacja Otwarty Dialog dostarczała kamizelki kuloodporne oddziałom walczącym z wojskami separatystów w Donbasie.

Jako dowód, zamieścił też swoje zdjęcie w jednej z tych kamizelek.

Na samym końcu w emocjonalnym wpisie dał upust swoim emocjom.