- Chętnie oddam nagrodę PO, jeśli wyrzuci ze swojego grona aferzystów i pomoże ludziom wyrzuconym do piwnic w wyniku reprywatyzacji - w ten sposób apel PO skomentował dla PAP wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Zaznaczył, że za otrzymaną przez niego statuetką, "nie poszła żadna gratyfikacja".

W środę Jaki otrzymał specjalne wyróżnienie "Gazety Bankowej" - "Polski Kompas 2017" za swoją walkę z przestępczą reprywatyzacją.

- Jednym z partnerów wydarzenia był SKOK Stefczyka a organizatorem gali "Gazeta Bankowa", której wydawcą jest spółka Fratria. We władzach obu podmiotów (stan na 12 października br.) zasiada senator PiS Grzegorz Bierecki - powiedziała w piątek posłanka PO Izabela Leszczyna.

Leszczyna tłumaczyła w rozmowie z PAP, że w czerwcu br. Pomorski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej, umorzył postępowanie ws. "wyprowadzenia przez Grzegorza Biereckiego 77 mln z Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych do swojej prywatnej spółki - Spółdzielczy Instytut Naukowy". - To dość dziwne umorzenie - oceniła. Zauważyła, że postanowienie o umorzeniu zaskarżyła Komisja Nadzoru Finansowego.

- Kilka dni temu wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki otrzymał nagrodę, można powiedzieć właśnie od tego Spółdzielczego Instytutu Naukowego, który jest współwłaścicielem spółki, która wydaje Gazetę Bankową - mówiła posłanka PO. - Gazeta Bankowa, finansowana przez Grzegorza Biereckiego, przyznaje wiceministrowi sprawiedliwości nagrodę, z której on bardzo się cieszy i ją przyjmuje. Czy to zbieg okoliczności? My w takie zbiegi okoliczności nie wierzymy - dodała Leszczyna.

Posłanka PO poinformowała, że politycy skierowali w tej sprawie dwa pisma: do szefa resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz do wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego.

Posłowie PO, "w związku z ewidentnym konfliktem interesów", domagają się zwrócenia przez Jakiego nagrody "Polski Kompas 2017". Pytają również wiceministra sprawiedliwości o to, czy kiedykolwiek uczestniczył w naradzie nt. postępowań karnych, dotyczących nieprawidłowości w systemie SKOK z ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobro lub innymi prokuratorami.

Politycy PO chcą również wiedzieć, czy "przed wręczeniem nagrody ufundowanej przez podmiot związany z systemem SKOK, kontaktowały się z nim (Jakim - PAP) osoby powiązane z władzami Kasy Krajowej SKOK, włączając w to senatora PiS Grzegorza Biernackiego".

W piśmie skierowanym do ministra Ziobry, posłowie PO apelują o przeniesienie postępowania dot. podmiotu "SIN Grzegorz Bierecki" do innej, niż gdańska, jednostki Prokuratury Krajowej. Pytają też szefa resortu sprawiedliwości o to, czy planuje objąć to postępowanie nadzorem służbowym oraz, czy "skontroluje zasadność umorzenia postępowania ws. "SIN Grzegorz Bierecki", biorąc pod uwagę fakt, iż postanowienie o umorzeniu zaskarżone zostało przez wyspecjalizowaną instytucją publiczną, jaką bez wątpienia jest Komisja Nadzoru Finansowego".

Pytany przez PAP, czy spełni postulat Platformy i zwróci nagrodę "Gazety Bankowej", Jaki zadeklarował, że chętnie odda nagrodę PO jeśli ta "wyrzuci ze swojego grona aferzystów, wyrzuci Hannę Gronkiewicz-Waltz i Witolda Pahla, i pomoże ludziom wyrzuconym do piwnic w wyniku reprywatyzacji". - Żałosne, czego Platforma się łapie: zamiast rozliczyć się z afer: Amber Gold i reprywatyzacyjnej, czepia się statuetki, za którą nie poszła żadna gratyfikacja, nawet bombonierka - dodał.

Wiceminister zaznaczył, że dostał nagrodę "za walkę z mafią reprywatyzacyjną, która urosła pod rządami PO". - Dlatego niech Platforma napisze sobie dużymi literami: Jaki nie miałby nagrody, gdyby rodziny polityków PO nie reprywatyzowały kamienic - podkreślił.