Prezydent został zapytany - podczas Forum Ekonomicznego w Davos - czy fakt stabilności politycznej w Polsce, mocnego wsparcia dla obozu Jarosława Kaczyńskiego, jest dostrzegany.

Tak, to jest równie ważne jak wzrost gospodarczy, który mamy, dobrą sytuację budżetu, przewidywalne i umiarkowane rządy. To jest dostrzegalne, moi partnerzy to widzą, pytają jak nam się udało pomóc polskim rodzinom, choćby przez 500+, a jednocześnie poprawić sytuację finansów publicznych. Widzą nacisk na innowacje, rozwój, widoczne także w moim, prezydenckim wsparciu dla Start Up-ów i polskiej ekspansji gospodarczej za granicą. Wielu tak ambitny program imponuje i otwarcie o tym mówią, gratulując przy okazji. Nie powiem, że nie jest miło - odpowiedział.

Na uwagę dziennikarza, że mniej miło jest pewnie, gdy chodzi o reformę sądów, prezydent zapewnił, że partnerzy Polski rozumieją, że muszą być zmiany. (...) Rozumieją, że musimy zmienić sądownictwo, przede wszystkim usuwając resztki komunistycznego dziedzictwa. Często dziwią się, że dopiero teraz. Trudno im uwierzyć, że w wymiarze sprawiedliwości są jeszcze sędziowie, którzy służyli tamtemu ustrojowi w okresie stanu wojennego, czy należeli do PZPR - powiedział Duda. A już przedsiębiorcy, którzy mieli styczność z Polską, doskonale wiedzą, że to, co było, jest nie do obrony, że reforma była konieczna - dodał.