W piątek ok. godz. 21.35 zakończyło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z sekretarzem stanu USA Rexem Tillersonem. Obaj politycy rozmawiali ok. godziny.

Amerykański polityk przyleciał do Polski prosto ze Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, na którym przebywał też polski prezydent. Wśród głównych tematów rozmowy Tillersona z prezydentem, mają znaleźć się kwestie związane z bezpieczeństwem, w tym zwiększanie obecności armii Stanów Zjednoczonych w Polsce.

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski ocenił w piątek, że spotkanie prezydenta Dudy z Tillersonem pokazuje "intensywność relacji polsko-amerykańskich". Podkreślił, że Polska chce pogłębić ze Stanami Zjednoczonymi współpracę gospodarczą. - Mamy już pierwsze kontrakty, jeśli chodzi o gaz amerykański w Polsce - zaznaczył minister.

Zdaniem ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza, który zaprosił Tillersona do Warszawy fakt, że Polska stała się - obok Paryża, Londynu i Davos - jednym z celów jego wizyty w Europie jest potwierdzeniem znaczenia naszego kraju w polityce amerykańskiej.

W sobotę rano z sekretarzem stanu USA będą rozmawiali premier Morawiecki i Jacek Czaputowicz. Po rozmowach planowana jest wspólna konferencja prasowa szefów dyplomacji.

W sobotę amerykański sekretarz stanu weźmie udział w uroczystości 73. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz pod pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie, gdzie złoży wieniec; planowane jest też jego krótkie wystąpienie.