Podczas czwartkowej konferencji prasowej prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński poinformował, że nagrody ministrów konstytucyjnych oraz sekretarzy stanu, którzy są politykami, do połowy maja przekazane zostaną do Caritas na cele społeczne.

Według prof. Kazimierza Kika z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach sama decyzja o przyznaniu tych nagród była błędem, ponieważ dużą część elektoratu PiS spotkał zawód, gdyż bardzo wysoko oceniano socjalny charakter i wymiar partii.

Decyzja o zwrocie nagród była o tyle potrzebna, ponieważ Jarosław Kaczyński podkreślił jeden fakt, że +głos ludu, głosem Boga+. Te symboliczne słowa mówią, że PiS będzie trzymało się opinii publicznej. Nawet jeśli popełni błędy, to potrafi się z nich wycofać. To bardzo rzadkie na polskiej scenie politycznej, że rządząca partia potrafi przyznać się i wycofać z tego błędu. To jest niezwykle cenny wkład do edukacji politycznej Polaków – ocenił prof. Kik.

Politolog odniósł się również do zapowiedzi obniżenia pensji poselskich o 20 proc. oraz wprowadzenia "nowych limitów" dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, nazywając go politycznym rykoszetem. Zbliżają się wybory samorządowe, więc możemy dostrzegać takie ostrze polityczne, a mianowicie zniechęcanie niektórych kandydatów, którzy idą do polityki, bo liczą, że dostaną wyższą pensję. Może to osłabić gotowość innych partii oraz innych osób do zakładania komitetów lokalnych, jeśli te decyzje motywowane są względami ekonomicznymi  - mówił prof. Kik.

Ocenił, że jest to pewnego rodzaju "dywersja polityczna" przed wyborami samorządowymi. Natomiast bardzo trafna i potrzebna decyzja dotyczy wyeliminowania wszelkich dodatków osób zatrudnionych w sektorze publicznym. Dodatków, nie pensji, ponieważ w spółkach skarbu państwa dodatki często przewyższały pensje. Wielu ludzi traktowało to jako synekurę - zauważył politolog.

Według niego pomysł obniżenia pensji politykom zostanie przyjęty przez elektorat bardzo pozytywnie, ponieważ w społeczeństwie istnieje powszechna opinia o synekurach, różnego typu nominatów partyjnych". "Jest rzeczą oczywistą, że opozycja zrówna to z ziemią dlatego, że ma ona głównie charakter liberalny (...). Tam jest więcej zwolenników +urządzenia się+ w polityce i oni wszyscy - działacze opozycji, którzy mają inny mentalny fundament funkcjonowania w polityce, pragmatyczno-liberalny - to będzie odebranie im motywacji do działania w polityce. Oczywiście uderzą w dzwony, sprzeciwiając się wszystkiemu, co zaproponuje Kaczyński - uważa prof. Kik.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w czwartek, że do Sejmu trafi projekt ustawy obniżającej pensje poselskie i senatorskie o 20 proc., a ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu przekażą swoje nagrody na cele charytatywne. Zapowiedział też likwidację dodatkowych świadczeń w kierownictwach spółek Skarbu Państwa. Vox populi, vox dei – głos ludu, głos Boga. Jeśli społeczeństwo tego chce, a widać wyraźnie, że chce, to my się przychylamy do tej decyzji i będziemy w związku z tym ponosić finansowe straty, ale dla dobra ojczyzny, dla budowy przeświadczenia społeczeństwa, że polityka rzeczywiście nie jest dla bogacenia się, jest po to, żeby służyć dobru publicznemu - mówił prezes PiS.