Działania pań w Sejmie oceniam bardzo źle. Zostały podpuszczone przez polityków. Nowoczesna zachowała się w sposób obrzydliwy, wprowadzając je do Sejmu. Martwi mnie to podwójnie, ponieważ nigdy nie naraziłabym swojego dziecka na taki stres - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską, Aleksandra Jakubowska.

Według Jakubowskiej, protestujący w Sejmie to mala grupka walcząca o kwoty, które niewiele polepszą byt potrzebujących. - Doraźna pomoc niewiele pomoże. 500 zł to dwa zabiegi rehabilitacyjne. Trzeba walczyć o zmiany systemowe. Za mały jest limit pieluch, jakie przysługują niepełnosprawnym. Ponad połowa leków dla takich osób jest płatna w 100 proc. - mówi Jakubowska. 

Jakubowska, która sama jest matką niepełnosprawnego syna, mówi, że o rentę wystąpiła, gdy zabrakło mi środków do życia, a syn był już dorosły.