Według portalu w październiku 2013 roku politycy rozmawiali z biznesmenem Krzysztofem Kwapiszem o ustawieniu głosowania w szczecińskiej radzie miasta przez radnych Platformy w sprawie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego miasta. Chodziło o teren pod rozbudowę centrum handlowego Galaxy - czytamy w artykule zamieszczonym w piątek na stronie internetowej TVP Info.

Jak podaje portal, politycy rozmawiają z biznesmenem kilka dni przed wyborami na szefa Platformy Obywatelskiej w Szczecinie, które miały się odbyć w niedzielę. TVP Info przypomina, że nowym szefem został jedyny kandydat, Olgierd Geblewicz, a na zjeździe pojawił się Donald Tusk, a dzień po wyborach (w poniedziałek) odbyło się posiedzenie Rady Miasta Szczecin.

TVP Info cytuje w artykule słowa Krzysztofa Kwapisza. "Ci, którzy pier..li w drugą stronę, typu Tyszler, niech się wstrzymają, i chociaż kilku ludzi „za”. Ku..a, jest ok. Tej sprawy w ogóle nie było przed wyborami..." - mówi Kwapisz w załączonym do artykułu nagraniu. "Zafundowali, ku..a, pisiory, potem podłapali goście z Platformy. I ja jestem, ku..a, ofiarą tego wszystkiego? Gdzie wpier...em 285 milionów w zachodniopomorskie? Nie daję, ku..a, 3 tysiące..." - dodaje.

Portal cytuje następnie odpowiedź Olgierda Geblewicza: "Ale my to rozumiemy i naprawdę szanujemy. Tylko jeszcze raz sprowadzam jedną rzecz, że dzisiaj potrzebowałbym kilku informacji do jednej rzeczy. Bo dzisiaj przenosisz emocje na siebie i to jest zrozumiałe".

Trzecim rozmówcą - według informacji TVP Info - jest Bartosz Arłukowicz, który przypomina, że w niedzielę odbędą się wybory. "W poniedziałek jest sesja. I jedyne co możemy zrobić, to to, że po wyborach Olgierd zaprosi nas wszystkich, bo wyobrażam sobie, że tak to nie będzie, na jakieś tam piwo, kawę i coś tam" - mówi. "Siądziemy sobie i sobie porozmawiamy" - dodaje.

Odpowiada mu Krzysztof Kwapisz. W cytowanym przez portal fragmencie zwraca się do Geblewicza: "Wiesz Olgierd – mała, duża sprawa. Wiesz… co ci będę mówił. Po prostu będę tobie naprawdę bardzo wdzięczny".

Geblewicz - cytowany w artykule - podkreśla, że "trzeba dzisiaj spojrzeć w taki sposób, że jeżeli powiedziało się A, to trzeba powiedzieć B".