Prokuratura: Koniec z czekaniem na Krauzego
Śledczy już nie czekają dziś na Ryszarda Krauzego. Dokładnie o 16.15 minął jego czas na stawienie się w prokuraturze - ustalił dziennik.pl. Teraz śledczy zastanawiają się, co dalej. Bo prokuratura twierdzi, że biznesmen doskonale wiedział, że ma się dziś stawić na przesłuchanie - choćby od swoich obrońców.
Na razie wciąż nie wiadomo, gdzie jest Krauze. Jego adwokaci utrzymują, że biznesmen nie ukrywa się, ale twierdzą też, że wezwania na przesłuchanie do prokuratury nie dostał. Prokurator Mucha-Podlewska uważa jednak, że to tylko wybieg. Bo - jak tłumaczy - obrońcy wiedzieli o wezwaniu, a skoro wiedzieli oni, to musiał też wiedzieć sam Krauze.
Dlatego teraz prokuratorzy zastanawiają się, co dalej. Czy będzie europejski nakaz aresztowania, czy też prokuratura zdecyduje się w inny sposób zawiadomić Krauzego o przesłuchaniu - możliwe, że dowiemy się tego jeszcze dzisiaj. Śledczy mogą bowiem wysłać zawiadomienie pocztą, za pośrednictwem gońca lub faksem. Mogą też po prostu zadzwonić albo zlecić dostarczenie dokumentu policjantom.
Kilka dni temu, w specjalnym oświadczeniu, Krauze napisał m.in., że nie poczuwa się do zarzucanych mu przestępstw i że nie zamierza ukrywać się przed prokuratorem. "Moja nieobecność w Polsce związana jest wyłącznie z działalnością zawodową. Gdy tylko moje sprawy zawodowe na to pozwolą, przyjadę do Polski i stawię się w prokuraturze" - zapewniał biznesmen.
Jeden z najbogatszych Polaków jest podejrzany o złożenie fałszywych zeznań w sprawie przecieku o tajnej akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Był przesłuchiwany w tej sprawie 14 lipca. Krauze jest formalnie podejrzany, choć prokuratura nie postawiła mu jeszcze oficjalnie zarzutu, bo biznesmen był za granicą.
Prokuratura uważa, że Janusz Kaczmarek powiedział Krauzemu o akcji CBA, a ten potem - za pośrednictwem posła Samoobrony Lecha Woszczerowicza - ostrzegł przed nią Andrzeja Leppera. Kaczmarek miał się spotkać z przedsiębiorcą w hotelu Marriott, do którego potem przyjechał też Woszczerowicz.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!