Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityk PO wziął łapówkę za umorzenie podatku?

3 grudnia 2007, 10:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
quot;Rzeczpospolita quot; Burmistrz Kraśnika Piotr Czubiński jest podejrzewany o przyjęcie łapówki
quot;Rzeczpospolita quot; Burmistrz Kraśnika Piotr Czubiński jest podejrzewany o przyjęcie łapówki/Inne
Piotr Czubiński, czołowy działacz Platformy Obywatelskiej na Lubelszczyźnie i burmistrz Kraśnika, ma poważne kłopoty. "Rzeczpospolita" twierdzi, że na jego tropie są funkcjonariusze Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Lublinie. Dziennik dotarł do biznesmena, który opowiada, jak dał burmistrzowi łapówkę.

Prokuratura ma dowody na korupcję członka Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej, Piotra Czubińskiego - twierdzi "Rzeczpospolita". Wiceprzewodniczący zarządu regionu lubelskiej PO i burmistrz Kraśnika od 1996 roku miał brać łapówki od biznesmenów branży budowlanej.

"Dałem łapówkę Piotrowi Czubińskiemu, burmistrzowi Kraśnika. Wstyd mi teraz okropnie, ale ratowałem swój zakład" - mówi na łamach "Rzeczpospolitej" kraśnicki przedsiębiorca z branży budowlanej, prosząc o anonimowość. Biznesmen zeznawał już w tej sprawie przed prokuraturą - dodaje gazeta.

Sześć lat temu jego firma była na skraju bankructwa - czytamy w "Rzeczpospolitej". Przynosiła rocznie około 25 tysięcy złotych dochodu. "W cudzysłowie, bo od tego musiałem zapłacić jeszcze 22 tysiące złotych podatku, czyli cztery razy więcej niż zwykle. To był problem ogólnokrajowy, całą branżę pogrążyła niekorzystna interpretacja przepisów" - opowiada biznesmen.

"Kolega z branży powiedział, że burmistrz ma prawo umorzyć taki podatek, ale trzeba dać w łapę. Jak się zdecydowałem, on już czekał na nas w swoim gabinecie" - wspomina dalej.

"Weszliśmy we trzech. Dwóch - w tym ja - dało łapówkę w wysokości kwartalnej raty podatku. Pieniądze zwinięte były w rulon. Czubiński schował to do kieszeni i powiedział: <Chyba trzeba wam pomóc>. Trzeci nie miał forsy, nie dostał umorzenia. Kaca moralnego miałem okropnego. Rok później było to samo. Wtedy dałem już mniej" - dodaje.

Burmistrz Piotr Czubiński zdecydowanie zaprzecza. "Nigdy nie przyjąłem żadnej korzyści majątkowej" - zarzeka się.

Sprawdzają to policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją w Lublinie. Według "Rzeczpospolitej", przeszukali już gabinet burmistrza, zabezpieczyli jego komputer, notatnik i telefon komórkowy. Zażądali także dokumentów dotyczących umorzenia podatków i zatrudnienia pracowników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj