Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

"To łgarstwo, że mówiliśmy o aresztowaniu Blidy"

2008-04-10 | Ostatnia aktualizacja: 18:23 | Komentarze: 0 | skomentuj
Jarosław Kaczyński: W mojej kancelarii nie dyskutowaliśmy o aresztowaniu Blidy

Jarosław Kaczyński: W mojej kancelarii nie dyskutowaliśmy o aresztowaniu Blidy Fot. Michal Rozbicki / Inne

Jarosław Kaczyński nazwał całkowitym łgarstwem informację, że podczas konfrontacji w prokuraturze przyznał, że gdy był premierem, w jego kancelarii odbyła się narada poświęcona aresztowaniu Barbary Blidy. Twierdzi, że w jego gabinecie ówczesny szef ABW Bogdan Święczkowski referował jedynie sprawę afery węglowej.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W sobotę "Gazeta Wyborcza" napisała, że były premier przyznał w prokuraturze, że na naradzie przed zatrzymaniem Blidy ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro mógł omawiać jej sprawę. Ziobro temu uporczywie zaprzeczał, także w zeznaniach w prokuraturze - podała gazeta.

"Łgarstwo, całkowite łgarstwo, niczego takiego nie potwierdzałem" - stwierdził Kaczyński.

Szef PiS zaprzecza również informacjom mediów, jakoby to ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro informował go o stanie śledztwa dotyczącego Blidy. Były premier zapewnił w radiowej Jedynce, że jego słowa można udowodnić.

Jarosław Kaczyński przyznał, że zbulwersowały go ostatnie wypowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczące Wojskowych Służb Informacyjnych, w których skrytykował on i jego, i prezydenta za powierzenie likwidacji tych służb Antoniemu Macierewiczowi.

Były premier podkreślił, że prezydent nie podejmował w tej sprawie decyzji personalnych. "To była wyłącznie moja decyzja" - stwierdził. Zaapelował do premiera, aby "zaprzestał prowadzenia kampanii prezydenckiej, polegającej na bezustannym atakowaniu urzędującej głowy państwa".

Zdaniem Kaczyńskiego, nie służy to państwu i ośmiesza samego premiera w oczach "bardziej rozgarniętych Polaków".

Były premier jest przekonany, że taką operację, jak likwidacja WSI, mógł przeprowadzić tylko ktoś "bardzo zdeterminowany". Jego zdaniem, taką właśnie osobą był Antoni Macierewicz.

Szef PiS jest zdziwiony obroną WSI, które - jego zdaniem - do niedawna były "de facto filią wywiadu rosyjskiego". Jego zdaniem, gdy kończył urzędowanie, zostawił w spadku zupełnie nowe służby specjalne. Każdy, kto to kwestionuje, "podlega pewnym podejrzeniom".

BAR, PAP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «