Tajemnice nie dla ludzi Macierewicza?
Współpracownicy Antoniego Macierewicza mogą stracić dostęp do informacji niejawnych. To będzie oznaczać koniec ich pracy w komisji weryfikacyjnej WSI - pisze "Newsweek". Chodzi o Piotra Bączka i Leszka Pietrzaka, w których domach ABW zrobiła rewizje.
- Dziennikarze TVP zatrzymani zgodnie z prawem
- Prezydent odsunięty od weryfikacji WSI
- Komorowski: Bączek wezwał TVP na ratunek
- MON: Będzie nowa komisja weryfikująca WSI
- Alarm: Zaginęli polscy agenci na Wschodzie!
- Macierewicz: Polskie specsłużby to mafia
- Macierewicz: Komorowski broni służb specjalnych
- WSI - reaktywacja
- Piotr Bączek zeznaje ze szczotką do zębów
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego zwrócił się do Prokuratury Krajowej z prośbą o udzielenie informacji, czy w trakcie przeprowadzonego przez funkcjonariuszy ABW przeszukania mieszkań Bączka i Pietrzaka zostały zabezpieczone dokumenty niejawne. Po uzyskaniu odpowiedzi SKW podejmie stosowne działania" - podaje biuro prasowe resortu obrony.
Jeśli Piotr Bączek i Leszek Pietrzak straciliby specjalne certyfikaty - tzw. poświadczenie bezpieczeństwa - nie mogliby dłużej pracować w komisji weryfikacyjnej WSI, na czele której teraz stoi Jan Olszewski, a którą dowodził wcześniej Antoni Macierewicz. Ten dokument to jeden z warunków, jakie muszą spełnić członkowie komisji.
Ewentualne cofnięcie Piotrowi Bączkowi dostępu do informacji niejawnych może oznaczać również koniec jego kariery jako asystenta posła PiS Jacka Kurskiego, który zasiada w sejmowej komisji śledczej ds. nacisków na wymiar sprawiedliwości.
Dlaczego? Większość dokumentów i zeznań świadków, z jakimi zapoznaje się komisja, jest objęta tajemnicą.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!