Kaczyński: Kobietom wierzy się bardziej
W naszej kulturze wierzy się bardziej kobiecie - twierdzi prezydent. I natychmiast tłumaczy, skąd takie przemyślenia. Według Lecha Kaczyńskiego, niektóre z przedstawionych przez Monikę Olejnik sformułowań z ich wspólnej rozmowy nigdy nie padły. Dlaczego zatem przeprosił Olejnik, która oskarżyła go o groźby, skoro - jak twierdzi - nie wszystko, co powiedziała, było prawdą? "Zdarzało mi się być sympatyczniejszym wobec dam" - przyznał.
- Prezes TVP zdjął materiał o Kaczyńskim
- Rada nie zajmie się groźbami Kaczyńskiego
- Olejnik płakała, prezydent przeprosił
- Olejnik: Prezydent mi groził
- Olejnik: Szef Kancelarii Prezydenta kłamie
- Kownacki przyłapany na kłamstwach
- Olejnik oburzona na Kownackiego
- Będzie śledztwo ws. gróźb prezydenta?
- TVN nie daruje prezydentowi za Olejnik
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według Olejnik, tuż po środowym nagraniu "Kropki nad i", Lech Kaczyński powiedział do niej, że znalazła się na jego "krótkiej liście", że "jeszcze pożałuje". Groził też, że ją "zniszczy" i "żadne służby jej nie pomogą". Podobno zwracał się do niej "stokrotka". Olejnik wyszła ze studia zapłakana.
Prezydent nie neguje całego zdarzenia. Przyznaje, że "rozmowa między nim, a Olejnik była emocjonalna", ale - jak twierdzi - "niektóre sformułowania nie padły". Nie precyzuje jednak, o jakie słowa chodzi.
"Ze swojej strony sprawę uznaję za zamkniętą, mam nadzieję, że pani redaktor również" - powiedział prezydent.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!