"Polska to koń trojański USA w Europie"
Polska bardziej służy interesom USA niż europejskim i jest koniem trojańskim w Unii - pisze urzędnik Komisji Europejskiej w najnowszym numerze tygodnika "European Voice". Polski ambasador przy UE Jan Tombiński chce, by Komisja wyjaśniła, czy jest to jej oficalne stanowisko, czy też samowolka urzędnika.
- Wałęsa zasiadł w unijnej radzie mędrców
- Rosja nie chce do Unii Europejskiej
- Unia nie radzi sobie z kryzysem
- Unia sprawdzi wielkość piersi na lotniskach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W liście sygnowanym "Vladimir Garkov, Komisja Europejska" autor stawia tezę, że jako członkowie UE Polska oraz kraje bałtyckie "zachowują się w sposób antyeuropejski i nie dzielą wartości europejskich".
"Zamiast pełnić rolę mostu w stosunkach UE-Rosja, kierowane kompleksem mniejszości kraje te wykorzystują Unię Europejską do rozgrywania swych psychologicznych problemów w kontaktach z Rosją. Polska i kraje bałtyckie są dziś koniem trojańskim USA w Europie i bardziej służą interesom administracji USA niż europejskim" - oskarża.
Tekst w brukselskim, anglojęzycznym tygodniku "European Voice" wzbudził oburzenie polskich dyplomatów w Brukseli, bo przy nazwisku autora pojawiła się informacja, że pracuje on w Komisji Europejskiej, co sugeruje, że reprezentuje tę instytucję.
W piątek ambasador Jan Tombiński wysłał list do sekretarz generalnej KE Catherine Day z prośbą o wyjaśnienie, czy tezy zawarte w artykule są oficjalnym stanowiskiem Komisji Europejskiej oraz o podjęcie stosownych kroków w przypadku, gdyby naruszona została zasada bezstronności urzędników KE.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!