"Dobrze, że Polska milczy w sprawie filmu"
"To trafna decyzja" - tak były szef MSZ Adam Rotfeld skomentował brak reakcji rządu na wyemitowany przez rosyjską telewizję film, z którego wynika, że Polska sprzymierzyła się z III Rzeszą, "Państwo, które się szanuje, nie może reagować na rozmaitego typu medialne wystąpienia" - podkreślił.
- Putin pogodził Kaczyńskiego i Tuska
- Tusk zapyta Putina o Katyń?
- Tusk: Nie będę reagował na zaczepki Rosjan
- "Polska współpracowała z Hitlerem"
- Szef IPN o moskiewskiej wersji prawdy
- MSZ o rosyjskim filmie: Przejaw nerwowości
- Stasiak: Filmem Rosja sama sobie szkodzi
- Czarnecki: Moskwa jedzie po bandzie
- Mecz Polska-Rosja: Wynik zależy od Putina
- Czy Polska wmawia winę Rosji?
- Miller: Rosja już przyznała się do Katynia
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Stanowiska propagandowe nie powinny stanowić ze strony naszego państwa przedmiotu poważnego traktowania, bo wtedy my dowartościowujemy ludzi, którzy na to nie zasługują" - powiedział Adam Rotfeld w radiowej "Trójce".
>>> Czarnecki: Moskwa jedzie po bandzie
W filmie "Sekrety tajnych protokołów" pojawił się zarzut, że Polska sprzymierzyła się z Adolfem Hitlerem przeciwko ZSRR - chodzi o podpisaną w 1934 r. polsko-niemiecką deklarację o niestosowaniu przemocy. Właśnie to - zdaniem autora obrazu Wadima Gasanowa - było jedną z przyczyn zawarcia w sierpniu 1939 r. przez ZSRR i Niemcy paktu Ribbentrop-Mołotow.
Zdaniem Rotfelda "nie tylko ten film, ale rozmaitego typu inne wystąpienia utrzymane w tym duchu, jakoby to Polska ponosiła odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej, to jest stawianie sprawy na głowie". Były szef MSZ zaznaczył, że "jest prawdą, iż telewizja w Rosji jest telewizją państwową" i - w jego opinii - nie ulega też wątpliwości, że film wyemitowany przez Wiesti jest elementem polityki, która ma państwową legitymizację.
>>> MSZ o rosyjskim filmie: Przejaw nerwowości
"Reakcja spokojna, wyważona, powściągliwa ze strony Polski jest uzasadniona o tyle, że w Rosji jest bardzo wielu wybitych uczonych, którzy mają dokładnie odwrotne zdanie, niż to które jest prezentowane (w filmie - PAP)" - powiedział Rotfeld. Zwrócił też uwagę na to, że "w filmie nie występuje ani jeden poważny rosyjski historyk".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!