Dorn: Zastawię dom, by wspomóc partię
Były wiceprezes PiS Ludwik Dorn zakłada partię. By mieć na jej promocję zapowiedział, że gotów jest zastawić dom. Jednak najpierw poszuka pieniędzy w internecie. Chce prowadzić kampanię w sieci tak jak to robił przed wyborami prezydenckimi w USA Barack Obama. Maskotką partii ma być trzmiel...
- Dorn: Bierny prezydent i smętny ogryzek
- Dorn przeprosi za "chłystka". Po raz drugi
- Dorn krytycznie o bitwie o KDT
- Dorn: Komisja śledcza? Będzie nawalanka
- Ludwik Dorn zakłada własną partię?
- Dorn przestał marzyć o PiS
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ludwik Dorn - nazywany niegdyś przez złośliwych "trzecim bliźniakiem" - teraz chce być konkurentem braci Kaczyńskich. Chce bić się o podobny prawicowy elektorat. W
dzienniku "Polska. The Times" potwierdził, że rozmawiał na temat ewentualnego połączenia sił między innymi z Markiem Jurkiem i Kazimierzem Ujazdowskim.
Dorn zapowiada ostro walkę. Porównał siebie do Baracka Obamy, który startował z przegranej pozycji, a wygrał. Powiedział, że bliskie jest mu hasło Obamy "Yes, we can".
"Kiedyś uczeni mężowie zbadali wagę i wyporność trzmiela i stwierdzili, że latać nie może. A trzmiele latają. Ten nowy twór będzie trzmielem, który lata wbrew
wszystkim” - przekonywał dziś Dorn. Dodał, że być może to właśnie trzmiel zostanie maskotką jego partii.
Dorn podał nawet robocze hasło swej partii: "Już dziś liczcie swoje emerytury". To przekaz skierowany do obecnych 30- i 40-latków, którzy - zdaniem Dorna - najwięcej
zapłacą za jałowość polityki i zaniechania kluczowych dla państwa i jego finansów reform.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!