Kopacz jak młoda aktorka? Co premier mówiła ciałem podczas expose. ANALIZA EKSPERTA
1 października 2014, 14:31
Na początku stoi niemal na baczność, potem wyraźnie
się gubi i marszczy brwi. Cały czas ma się jednak kontrolować, by gestami nie pokazać
zbyt dużo. Mowę ciała premier Ewy Kopacz, która dziś wygłosiła w Sejmie expose
dla dziennik.pl przeanalizował dr Michał Olszanowski, psycholog Szkoły Wyżej
Psychologii Społecznej.
1/8 Zakres jej ruchów jest mocno ograniczony – ręce leżą na blacie i wydają się pilnować kartek z zapisem expose. O spontaniczności w tym zakresie w ogóle nie ma mowy. Dłonie – jak się później okaże – do samego końca wystąpienia pozostaną nieruchome. Kopacz nie wykorzysta ich ani by podkreślić wagę słów, ani np. pogrozić publice palcem. Widać, że się pilnuje i być może w ten sposób stara się nie pokazać za dużo, co jest jedną z porad ekspertów od wizerunku. To z niej skorzystał swego czasu np. Jarosław Kaczyński. W odróżnieniu od niego Kopacz nie jest jednak tak sztywna, dłonie nie zdają się być przybite do podium.
PAP/Radek Pietruszka
2/8Ewa Kopacz
PAP/Radek Pietruszka
3/8Ewa Kopacz
PAP/Radek Pietruszka
4/8Ewa Kopacz
PAP/Radek Pietruszka
5/8Rząd Ewy Kopacz
PAP/Radek Pietruszka
6/8Ewa Kopacz
PAP/Radek Pietruszka
7/8Ewa Kopacz
PAP/Radek Pietruszka
8/8Ewa Kopacz
PAP/Radek Pietruszka
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl