Rosja chce mieć własną Dolinę Krzemową
Jeszcze w tym roku w okolicach Moskwy zacznie powstawać odpowiednik amerykańskiej Doliny Krzemowej. Innograd - miasto innowacji - ma przyciągnąć zagranicznych inwestorów i stać się zalążkiem zapowiadanej przez prezydenta Dmitrija Miedwiediewa modernizacji Rosji.
- Google, NASA i wizjoner zakładają uczelnię
- Dziesięć odkryć, które zmienią świat
- Firmy idą na wojnę z rządem
- Sarkozy zbuduje sobie Wielki Paryż
- Dolina Krzemowa znów na fali
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W grę wchodzą tylko poważne inwestycje - takie, które do 2015 r. przyniosą obrót rzędu 15 mld rubli (1,5 mld zł). W założeniu corocznie ma być wdrażanych dziesięć podobnych inwestycji, dzięki czemu za pięć lat Innograd ma sprzedawać dobra za 1 bln rubli (980 mld zł). Firmom nie zostało dużo czasu: do 1 kwietnia muszą złożyć podania z wstępnymi pomysłami na biznes. Skąd ten pośpiech? Chodzi o to, aby do końca roku zwycięzcy konkursu rozpoczęli prace budowlane w obwodzie moskiewskim. Dzięki temu w budżecie na 2011 r. będzie można wpisać konkretne kwoty na wsparcie Innogradu. W tym roku na prace przygotowawcze pójdą 4 mld rubli (390 mln zł) z puli ogólnorozwojowej.
Wykształcimy własnych specjalistów
Innograd - według informacji opublikowanych wczoraj przez gospodarczy dziennik Wiedomosti - będzie skupiał inwestorów z pięciu konkretnych gałęzi high-tech: energetyka jądrowa, technologie kosmiczne, IT, medycyna i prace nad zmniejszeniem energochłonności. Państwo zapewni ułatwienia podatkowe (dla eksporterów obniżka podatku z 34 do 14 proc.) i własne dotacje - nie wyższe jednak niż połowa wartości inwestycji. "Mile widziani są inwestorzy z Zachodu" - podkreślił szef grupy roboczej, która ma przygotować komisje do wyłonienia pierwszych inwestorów, Władisław Surkow. To poważna osoba: naczelny kremlowski ideolog i doradca Miedwiediewa ds. modernizacji. Głównym wykonawcą będzie Rosnano, jedna z tzw. goskorporacji, czyli państwowych gigantów o znacznej autonomii, na której czele stoi autor rosyjskiej prywatyzacji Anatolij Czubajs.
W Innogradzie wkrótce powstanie kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów w pięciu wymienionych branżach. Na razie w Rosji ich jednak nie ma. "To poważny problem" - przyznaje w rozmowie z nami rzecznik prasowa Rosnano Irina Szabanowa. "W naszej firmie - przy współpracy z najważniejszymi uniwersytetami w Rosji - powstaje właśnie specjalny program edukacyjny, który miałby od podstaw przygotować potrzebnych nam specjalistów" - dodaje.
czytaj dalej

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!