Samolot ewakuowany przez... szczura
Wydawać by się mogło, że to atak terrorystów albo groźna awaria samolotu. 205 pasażerów musiało się ewakuować z Boeinga kanadyjskich linii na lotnisku w Ottawie i całą noc czekać na odlot. Dlaczego? Bo w kabinie pasażerskiej zauważono... małego szczura.
- "Groźna substancja" na lotnisku w USA
- Pasażerowie poturbowani przez turbulencje
- Awaryjne lądowanie boeinga 737 w Gdańsku
- Samolot złamał się na pół. Są ranni
- Polak bohater wylądował na lodzie
- Radioaktywny wyciek na Okęciu
- Dziecko kontrolerem lotów. Posłuchaj!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wieki temu szczur spotkany na statku dawał gwarancję marynarzom, że nie grozi im zatonięcie. Jednak te miłe stworzenia nie są mile widziane we współczesnych środkach transportów. Mały szczur uziemił w sobotę wielkiego Boeinga kanadyjskich linii na lotnisku w Ottawie. 205 osób ewakuowano - donosi brytyjski dziennik "The Sun".
Alarm podniósł jeden z pasażerów, który zauważył gryzonia na półce do przechowywania bagażu. W tej sytuacji kapitan samolotu, zamiast odlecieć zgodnie z planem do Londynu, wyprosił wszystkich z samolotu i poprosił wieżę o specjalistyczną ekipę do deratyzacji.
Zrobiła się z tego wielka afera, bo pasażerowie musieli spędzić noc w hotelu, a szczura i tak nie znaleziono. Niewykluczone, że ewakuował się razem z pasażerami.
To nie jedyny taki przypadek w historii lotów pasażerskich. W kwietniu zeszłego roku podróżnych lecących samolotem linii Qantas przestraszył pyton, któremu udało się uciec z klatki w osobnym przedziale. W październiku z kolei biegająca po pokładzie myszka wstrzymała potężny odrzutowiec, który szykował się do lotu z Nowego Jorku do Londynu.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!