Dziennik Gazeta Prawana logo

Za uwolnienie pielęganiarek dostaną energię z atomu

13 października 2007, 16:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To był układ, w którym każdy musi coś zarobić. Libia, w zamian za to, że pozwoliła bułgarskim pielęgniarkom wrócić do domu, dostanie od Francji pomoc w budowie elektrowni atomowej. Dlaczego od Francji? Bo to właśnie Paryż zaangażował się w negocjacje w sprawie uwolnienia Bułgarek.

Państwa rozwijające się, jeśli przestrzegają prawa międzynarodowego, powinny mieć dostęp do energii nuklearnej, wykorzystywanej do celów pokojowych - oświadczył w Trypolisie prezydent Francji. A mówiąc to, miał na myśli nie tylko Libię, ale także inne kraje arabskie.

Francuski szef MSZ i jego libijski kolega podpisali już umowę o współpracy w tej dziedzinie. Francja ma pomóc Libii w wybudowaniu reaktora nuklearnego, który byłby wykorzystywany do uzyskiwania wody pitnej ze słonej wody morskiej.

To pierwsze tak otwarte wsparcie, jakie Trypolis dostał od kraju zachodniego w sprawie atomu. A Francja to kraj, który w największym stopniu korzysta z energii z atomu. Paryż doskonale zdaje sobie sprawę, że taka propozycja to okazja do zawiązania cennego sojuszu, a przy okazji szansa na zyskowne kontrakty. Poza tym oba kraje będą się jeszcze dogadywać w sprawie wspólnego poszukiwania na terenie Libii złóż uranu. Wszystko wygląda więc na poważną współpracę.

Sarkozy, przy okazji wizyty w Trypolisie, opowiedział o swojej wizji współpracy z krajami arabskimi. Francuskiemu przywódcy marzy się Unia Śródziemnomorska, która łączyłaby pięć państw europejskich i pięć państw arabskich: Francję, Hiszpanię, Włochy, Cypr i Portugalię z jednej strony oraz Algierię, Maroko, Tunezję, Mauretanię i Libię z drugiej. Pomysł ten bardzo spodobał się libijskim politykom.

Dziwić może ta zażyłość między Francją a Libią. Wszystko dlatego, że to właśnie Paryż, a w szczególności żona prezydenta Sarkozy'ego zaangażowała się w negocjacje między Libią a Bułgarią w sprawie uwolnienia pięciu pielęgniarek i lekarza, skazanych na śmierć za zarażenie ponad 400 dzieci HIV. Siostry zostały ułaskawione, a karę śmierci zamieniono na dożywocie. Gdy Bułgarzy wrócili do kraju, prezydent Bułgarii ich ułaskawił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj