Gwałtowne zamieszki w USA. Był gaz łzawiący i granaty odurzające
Policja w Oakland w Kalifornii użyła gazu łzawiącego i granatów odurzających podczas starć z setkami "oburzonych". Demonstranci obrzucali policjantów kamieniami, butelkami i petardami. Według najnowszego bilansu zatrzymano około trzystu osób.
- Policja ostro krytykowana po gwałtownych zamieszkach
- Brytyjscy bankierzy przyznają: Zarabiamy za dużo
- Protest "oburzonych" w Rzymie. Rośnie liczba ofiar
- Putin: W Rosji nie będzie protestów "oburzonych"
- "Oburzeni" za oddaniem ofiarom kryzysu porzuconych gmachów
- "Oburzeni" sprofanowali kościół. Jest film z komórki
- Środek Nowego Jorku sparaliżowany. Było bardzo gorąco...
- Policjant zdegradowany za fotografię prezydenta
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wcześniejszy bilans mówił o ponad 100 zatrzymanych osobach, które protestowały przeciwko narastającym nierównościom społecznym i chciwości wielkich korporacji.
Starcia z policją przybrały gwałtowny charakter, gdy demonstranci nie zastosowali się do wezwań policji do rozejścia się.
Ok. 2 tys. "oburzonych" z ruchu "Okupuj Wall Street" zgromadziło się na jednym ze śródmiejskich placów i usiłowało wedrzeć się do nieczynnego obecnie Centrum Konwencji Henry'ego Kaisera i do pobliskiego budynku YMCA.
Następnie "oburzeni" przeszli ulicami miasta wstrzymując ruch uliczny. Ok. 100 funkcjonariuszy otoczyło siedzibę władz miejskich i wezwała posiłki z okręgu Alameda.
Uczestnicy protestu wdarli się do ratusza. Palili amerykańskie flagi i zniszczyli kilka dzieł sztuki - mówił na konferencji prasowej burmistrz Oakland Jean Quan.
Władze miasta oświadczyły, że nie dadzą się zastraszyć groźbą przemocy i nielegalnych działań.
Ruch "Okupuj Wall Street" został zainicjowany jesienią ub. roku w Nowym Jorku i rozszerzył się na inne największe miasta amerykańskie. "Oburzeni" byli najbardziej aktywni w Nowym Jorku, Los Angeles i właśnie Oakland. W ostatnim okresie ruch znacznie osłabł.
Źródło: PAP



























~Taaaa2012-01-29 10:23
Zaczyna się...
~po szkodzie madry pl.2012-01-29 10:21
heheheeh myslałem że tylko pl sa głupkami hheeh ale nawet hamerykanie to glupki tak sie daja wykorzystywac heheheh nie napisze komu ale kazdy madry wie o kogo hodzi hahahah cud sie stał hameryka madrzeja ,, czas na pl...
~rudolf2012-01-29 10:12
Nie rozumiem ,rząd amerykański popierał oburzony w Egipcie, Tunezji, Libii a amerykańskich obywateli traktuje podobnie jak Kadafi, Mubarak.
~Gloria Perdenia2012-01-29 10:08
Cos tak jak w Syrii. Sa legalni i nielegalni. My trzymamy z legalnymi w USA i z nielegalnymi w Syrii. Bo tak kazali.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!