Nazwisko Strauss-Kahna pojawiało się w kontekście afery Carlton już od dawna. Były szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego musi się wytłumaczyć ze swej obecności na towarzyskich spotkaniach, które organizowano przede wszystkim w hotelach w Paryżu i Waszyngtonie, a na których pojawiały się także prostytutki. Wiele z tych wieczorów miało być organizowanych przez biznesmenów z Lille. Oni także opłacali usługi prostytutek. 

DSK przyjechał do Lille na przesłuchanie. Nie spotkał się jednak z czekającymi na niego dziennikarzami, jego auto miało zaciemnione szyby, by nie udało się zrobić mu zdjęcia. Z przesłuchania już nie wyszedł - pojawiła się informacja, że został zatrzymany na 48 godzin.

Dominique Strauss-Kahn w maju ubiegłego roku został zatrzymany przez policję w Nowym Jorku. Oskarżono go wówczas o seksualną napaść na pokojówkę. Głośna sprawa jednak skończyła się wycofaniem oskarżeń. Jednak Strauss-Kahn zrezygnował z funkcji w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, a także z ubiegania się o prezydenturę Francji.