Władimir Putin oświadczył, że Snowden rzeczywiście przyleciał w niedzielę do Rosji. - To było dla nas wielkim zaskoczeniem - stwierdził rosyjski prezydent i dodał, że amerykański analityk wciąż znajduje się w strefie tranzytowej lotniska Szeremietiewo.

Według Putina rosyjskie służby nie utrzymują kontaktów z Amerykaninem. W jego opinii oskarżanie Rosji o pomoc zbiegowi to brednie i kłamstwa.  Putin ma nadzieję, że historia Snowdena nie będzie miała wpływu na stosunki rosyjsko - amerykańskie.

Wcześniej komentatorzy zapowiadali ochłodzenie kontaktów Moskwy z Waszyngtonem. Prezydent Rosji oświadczył również, że Snowden jest uważany za jednego z obrońców praw człowieka. Zdaniem Putina, gdyby Rosja wydała byłego agenta CIA amerykańskim władzom podniósłby się krzyk na całym świecie.