Obradujący w Augsburgu Niemcy sudeccy ponownie domagają się od Pragi unieważnienia dekretów Benesza. Wydane po wojnie rozporządzenie ówczesnego prezydenta Czech, Edwarda Benesza, nakazywało wygnanie Niemców oraz pozbawienie ich majątku. Rzecznik ziomkostwa, polityk CSU Bernd Posselt domagał się w wystąpieniu, by rząd Czech wyraźnie zdystansował się od tamtych wydarzeń. Jak powiedział, Czesi w końcu powinni zrzucić z siebie to straszne obciążenie. Dekrety Benesza nazwał śmieciami, których należy się pozbyć. Choć same dekrety nie były głównym tematem obrad w Augsburgu, na tę wypowiedź natychmiast zareagował premier Czech, Bohuslav Sobotka. Powiedział, że jego rząd nie widzi powodu, dla którego miałby w ogóle wracać do tej sprawy i rozpoczynać na ten temat jakąkolwiek debatę.

Urzędujący od stycznia czeski premier jednocześnie przypomniał czesko-niemieckie porozumienie podpisane w roku 1997. Nie ma podstaw, by przeszłość obciążała nasze doskonałe stosunki zarówno z Niemcami, jak i z samą Bawarią - dodał Bohuslav Sobotka. Wynikiem wprowadzenia po wojnie w życie dekretów Benesza, wysiedlonych oraz wywłaszczonych zostało około 3 milionów Niemców mieszkających na terenie ówczesnej Czechosłowacji.