Cały dzień trwały walki na przedmieściach Doniecka. Mimo obowiązującego zawieszenia broni, separatyści i rosyjscy żołnierze atakują położone tam lotnisko.
Port lotniczy, który jest jedynym kontrolowanym przez Ukraińców miejscem w Doniecku, jest ostrzeliwany z różnych dzielnic miasta. Mieszkańcy mówią już nie o pojedynczych strzałach i eksplozjach, a o kanonadzie. Separatyści i rosyjskie wojska strzelają też z okolic położonego na drugim końcu miasta dworca kolejowego. Rada Miejska informuje, że wczoraj w wyniku ostrzału zginęło co najmniej 6 cywilów, 15 zostało rannych. Są kłopoty z dostawą prądu i wody.

Przez cały dzień trwały ataki separatystów i rosyjskich wojsk na miasta w obwodach donieckim i ługańskim. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony wieczorem nie była w stanie podać strat za ostatnią dobę. Potwierdza jednak, że są zabici i ranni.

Ukraińscy żołnierze wzmacniają także umocnienia Mariupola obawiając się ataku bojówkarzy. Służba Bezpieczeństwa zatrzymała w mieście dywersantów, którzy planowali podłożenie ładunków wybuchowych na terytorium strategicznych obiektów miasta.