Walentina Sowkina, reprezentująca rdzennych mieszkańców Półwyspu Kolskiego, została zatrzymana przez policję podczas jazdy samochodem w stronę pobliskiej granicy norweskiej. Miała ona z Kirkenes lotnicze połączenie do Nowego Jorku. Kontrola dokumentów przez rosyjską policję trwała tak długo, że minęła godzina odlotu samolotu. Ponadto ktoś przeciął opony jej samochodu.

Dwojgu innym delegatom - Rodionowi Suliandziga i Annie Naikanczinie, odlatującym do USA z Moskwy - po prostu zatrzymano na lotniskach paszporty. Suliandziga jest wiceprzewodniczącym Stowarzyszenia Rdzennych Narodów Północy, Syberii i Dalekiego Wschodu. Miał w imieniu stowarzyszenia mówić w Nowym Jorku o problemach własności ziem oraz bogactw naturalnych terytoriów zamieszkiwanych przez te narody.

Oblicza się, że w ok. 90 państwach mieszka niemal 5 tys. małych, ale rdzennych narodowości. W sumie liczą one ponad 370 mln ludzi. W Rosji oficjalnie jest ich 40. Wśród nich są Saamowie, mieszkający również w Norwegii, Szwecji i Finlandii.