Brytyjski premier zastrzegł, że imigracja jest dla kraju korzystna, mówił o wielu kolejnych falach imigrantów, w tym w najtrudniejszych momentach historii. Nigdy nie zapomnimy polskich i czeskich pilotów, którzy pomogli uratować kraj w potrzebie. Ani Polaków, którzy się tu potem osiedlili, budując powojenną Brytanię, i którzy dają tyle naszemu krajowi obecnie - mówił. 

CZYTAJ TAKŻE: Emigranci z Unii Europejskiej zalewają Wielką Brytanię>>>>

Premier Cameron odrzucił izolacjonizm i wznoszenie muru wokół Wysp Brytyjskich jako odpowiedź na imigrację. Ale podkreślił, że rozumie obawy społeczeństwa o stan infrastruktury kraju i sprawiedliwość w dostępie do świadczeń.

Zapowiedział między innymi wprowadzenie zasady, że przyjezdni powinni mieć ofertę pracy, że nie mogą od razu polegać na systemie opieki socjalnej, wysyłać zasiłków zagranicę, a przede wszystkim, że przez 4 lata nie będą im przysługiwać zapomogi dla pracujących, lecz nisko zarabiających.

Brytyjski premier zapowiedział, ze będzie przekonywał resztę Unii Europejskiej, że te zasady są sprawiedliwe i powinny zostać przyjęte przez wszystkich. Jeśli Unia się na to nie zgodzi, będzie walczył o osobne warunki dla Wielkiej Brytanii, a ewentualne wystąpienie z Unii jest ostatecznością.