Nie brał udziału w żadnych działaniach bojowych. Kresy24.pl uzyskały informację o śmierci Polaka od rosyjskich dziennikarzy. Znają oni dobrze okoliczności tej zbrodni, ale zabroniono im podawania ich w rosyjskich mediach.

Do tragedii doszło kilka dni temu pod Donieckiem. Pijany separatysta zatrzymał Polaka, ciężko go pobił, a następnie wystrzelił mu w nogę prawie cały magazynek z kałasznikowa. Polak trafił do szpitala w Doniecku, gdzie lekarze amputowali mu nogę. Niestety, nie pomogło to uratować mu życia.

Kazimierz Wróbel wraz z żoną od pewnego czasu mieszkał w Donbasie. O ewakuację ludności polskiego pochodzenia z okolic Doniecka apelowała w czasie wtorkowego posiedzenia senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą Wiktoria Charczenko z Towarzystwa Kultury Polskiej Donbasu.

ZOBACZ TAKŻE: Fatalna sytuacja Polaków na wschodzie Ukrainy. "Powinniście wyjechać">>>