Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybory w Wielkiej Brytanii. "Wyrównany wyścig aż do samej mety"

7 maja 2015, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brytyjski premier David Cameron
Wybory w Wielkiej Brytanii. "Wyrównany wyścig aż do samej mety"/PAP/EPA
W Wielkiej Brytanii dziś od 7 rano do 10 w nocy - głosowanie w wyborach parlamentarnych. Tak zagadkowych wyborów jeszcze chyba nie było. Możliwości są tylko dwie, ale żadnej wskazówki, kto ma większe szanse: czy dotychczasowy konserwatywny premier David Cameron, czy jego jedyny rywal, socjalista Ed Miliband.

Sondaże plasowały do końca Torysów i Labourzystów łeb w łeb, ale z niewystarczającym poparciem, aby uzyskali zwykłą większość parlamentarną. Lider Konserwatystów David Cameron, który do końca jeździł po kraju kaptując głosy, przyznał na koniec:

Lider Labourzystów ograniczył się do końcowego występu w otoczeniu tchnących optymizmem pretorianów z Partii Pracy:

Przywódca Liberałów Nick Clegg, który stracił popularność wchodząc w koalicję z Torysami, zaklinał los:

Tymczasem brytyjskie media zgodnie uważają, że wynik jest absolutnie nie do przewidzenia:

- mówili BBC eksperci poważnej prasy, Rachel Sylvester z "Timesa" i Steve
Richards z "Independenta". 

CZYTAJ TEŻ: Polak kandydatem od Farage'a: To żenujące, że jestem jedyny>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj