Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski mówił wczoraj, że Polska rozpatruje konkretne propozycje Amerykanów i Francuzów co do formy uczestnictwa w koalicji. Wcześniej minister obrony Antoni Macierewicz sugerował, że może to być wsparcie logistyczne i wywiadowcze.

Prezydent Andrzej Duda, który jest w Monachium na dorocznej Konferencji Bezpieczeństwa, niemal wykluczył wysłanie żołnierzy, ale mówił, że Polska musi włączyć się w działania koalicji. - Jestem jak najdalej od jakiejkolwiek decyzji o tym, by gdziekolwiek wysyłać polskich żołnierzy. Natomiast pamiętajmy, że jesteśmy członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jeżeli chcemy, żeby nas w NATO poważnie traktowano i respektowano nasze oczekiwania wobec Sojuszu, to musimy rozumieć, że inne państwa członkowskie również mają swoje obawy czy interesy w innych częściach Europy czy w innych częściach świata - podkreślił Andrzej Duda.

W koalicji pod wodzą Amerykanów, która walczy w Syrii i w Iraku, uczestniczy ponad 60 krajów. Znajdują się w niej wszyscy członkowie NATO, choć nie wszystkie kraje sojusznicze biorą bezpośredni udział w nalotach na pozycje tzw. Państwa Islamskiego.

Naloty są prowadzone od sierpnia 2014 roku, najpierw w Iraku, a później także w Syrii.