"Wszyscy pytają się dlaczego resort sprawiedliwości (i FBI) nie przyglądają się bliżej wszystkim nieuczciwościom związanym z nieuczciwą Hillary (ang. Crooked Hillary) i Demokratami (...) nowa książka Donny B. opisuje, jak Demokraci "ukradli" (B. Sandersowi) wybory. Co ze sprawą wykasowanych maili, uranem, Podestą, serwerem mailowym i innymi? (...) Ludzie są wściekli. W którymś momencie resort sprawiedliwości i FBI muszą zrobić to, co do nich należy i słuszne. Amerykanie mają prawo wiedzieć! " - napisał w piątek na Twitterze prezydent.

Trump w serii porannych tweetów napisał, że miał rację, niezmiennie uważając, iż gdyby nie doszło do "zmowy", to rywalizowałby i wygrałby w wyścigu na urząd prezydenta USA z Bernie Sandersem. Dodał, że zwolennicy Sandersa mają prawo czuć się porażeni faktem, że zostali okradzeni z nominacji na kandydata Demokratów w zeszłorocznych wyborach prezydenckich przez "nieuczciwą Hillary".

Prezydent napisał także, że prawdę o historii powiązań z Rosją znaleźć można w książce byłej szefowej Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej (DNC) Donny Brazile, która opisuje, jak Clinton kontrolowała DNC i działała przeciwko kandydaturze Sandersa przed otrzymaniem oficjalnej nominacji Demokratów na ich kandydata w zeszłorocznych wyborach.

"Prawdziwą zmowę opisuje w nowej książce Donna B. Nieuczciwa Hillary kupiła DNC, a następnie ukradła nominację Demokratów szalonemu Berniemu!" - napisał Trump. Następnie prezydent dodał, że demokratyczna senator ze stanu Massachusetts Elizabeth Warren potwierdziła rewelacje Donny Brazile, że DNC działało przeciwko Sandersowi podczas wyboru kandydata tej partii w wyborach prezydenckich w 2016 roku.

W czwartek wieczorem Brazile ogłosiła opublikowanie książki, w której opisuje, jak Clinton przejęła kontrolę nad finansami i działalnością DNC, by nie dopuścić do nominacji Sandersa w 2016 roku.

W zeszłym tygodniu dwie komisje Izby Reprezentantów USA wszczęły dochodzenie, by wyjaśnić okoliczności podpisania w czasie, gdy Clinton była sekretarzem stanu, kontrowersyjnej umowy z 2010 roku, która umożliwiła firmie kontrolowanej przez Moskwę przejęcie kontroli nad częścią amerykańskich zasobów uranu.

Także w zeszłym tygodniu Bob Goodlatte i Trey Gowdy, będący w Izbie Reprezentantów przewodniczącymi komisji wymiaru sprawiedliwości i komisji nadzoru, ogłosili wszczęcie dochodzenia dotyczącego śledztwa resortu sprawiedliwości w sprawie wykorzystywania przez Hillary Clinton prywatnej skrzynki e-mailowej w trakcie pełnienia funkcji sekretarza stanu.

Trump wielokrotnie wcześniej sugerował, że resort sprawiedliwości powinien prowadzić dochodzenie w sprawie Hillary Clinton i DNC.