Dziennik Gazeta Prawana logo

Były szef kampanii Trumpa oddał się w ręce władz. Chodzi o kontakty z Rosjanami

30 października 2017, 15:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Paul Manafort
Paul Manafort/Shutterstock
Paul Manafort, były szef kampanii wyborczej Donalda Trumpa, oddał się w ręce władz w związku z dochodzeniem w sprawie prania brudnych pieniędzy i oszustw podatkowych. Śledztwo ma bardzo szeroki kontekst i dotyczy sprawdzania ewentualnych powiązań współpracowników obecnego prezydenta USA z Rosjanami.

Jak informuje "The New York Times", Manafort oraz jego wieloletni współpracownik Rick Gates oddali się w ręce FBI w poniedziałek. Prowadzący dochodzenie ws. ingerencji Rosji w amerykańskie wybory i powiązań między Kremlem a otoczeniem Donalda Trumpa, prokurator specjalny Robert Mueller stwierdził, że Manafort miał wyprać ponad 18 mln dolarów.

- - czytamy w oskarżeniu. Manafort i Gates obwiniani są również o składanie fałszywych oświadczeń m.in. podatkowych.

Paul Manafort mógł spodziewać się oskarżeń od tegorocznego lata, kiedy to FBI przeszukało jego mieszkanie. Ostrzegło też, że planowane są wobec niego oskarżenia. Deklaracja ta wywołała spekulacje, jakoby władze chciały nakłonić byłego szefa kampanii Trumpa do współpracy i zdradzenia informacji na temat prezydenta i innych jego współpracowników.

Manafort dołączył do sztaby Donalda Trumpa w marcu 2016 roku i wkrótce potem stanął na jego czele. Jednak już kilka miesięcy później stracił stanowisko po tym, jak "The New York Times" napisał, że przyjął on 12 mln dolarów - których nie ujawnił - od byłego prorosyjskiego prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza. Jak się okazało, Manafort przez lata był jego doradcą.

Trump jest zły

Tymczasem w serii tweetów opublikowanych w niedzielę rano prezydent Donald Trump dał wyraz swej irytacji śledztwem, jakie prowadzi prokurator Mueller.

Jak wskazuje agencja Associated Press, irytację Trumpa mógł wywołać reportaż pokazany przez CNN w piątek wieczór. Jego autorzy twierdzili, że federalna ława przysięgłych (grand jury) zaaprobowała pierwsze zarzuty w śledztwie kryminalnym ws. ingerencji rosyjskiej i związków sztabu Trumpa z czynnikami rosyjskimi.

Rzecznik Białego Domu zaprzeczył jednak w niedzielę, że tweety prezydenta Trumpa miały jakikolwiek związek z piątkowym reportażem CNN.

All of this "Russia" talk right when the Republicans are making their big push for historic Tax Cuts & Reform. Is this coincidental? NOT!

Donald J. Trump (@realDonaldTrump) 29 October 2017

W swych wpisach Trump zarzucił śledczym, że całkowicie ignorują sprawę korespondencji państwowej z prywatnego konta ówczesnej sekretarz stanu, Hillary Clinton czy korupcję, jaka towarzyszyła umowie amerykańsko-rosyjskiej ws. niewzbogaconego uranu. - napisał w jednym z pięciu tweetów wysłanych w niedzielę rano.

- ocenił.

- zaapelował.

Zdaniem Trumpa, nie jest dziełem przypadku, że oskarżenia o związki z Kremlem pojawiają się, gdy zarysowała się perspektywa "udanej reformy fiskalnej".

Sprawa powiązań sztabu Trumpa z urzędnikami Putinowskiej Rosji jest obecnie badana przez cztery komisje Kongresu, które prowadzą dochodzenia w tej sprawie. Niezależnie od dochodzenia komisji Izby Reprezentantów i Senatu prowadzone jest śledztwo kryminalne, zmierzające do wyjaśnienia wszystkich wątków związanych z ingerencją Kremla w amerykańskie wybory prezydenckie. Nadzoruje je specjalny prokurator Robert Mueller.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj