Dziennik Gazeta Prawana logo

Chciał opłacić podatki diamentem

17 października 2009, 13:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pewien biznesmen z miasta Stara Zagora na południu Bułgarii chciał opłacić należne podatki diamentem. Zapomniał jednak o specjalnym certyfikacie, który musi potwierdzać oryginalność kamienia. A urzędnicy sięna tym nie znają. Dlatego bułgarski fiskus odmówił.

Po kontroli urzędu podatkowego stwierdzono, że przedsiębiorca dokonał szeregu transakcji nieruchomościami, lecz nie zadeklarował żadnego zysku i nie zapłacił podatków. W rezultacie nałożono sekwestr na jego mieszkanie i konta bankowe.

W zamian biznesmen zaproponował uregulowanie długów dość dużym diamentem. Jako że nie przedstawił certyfikatu potwierdzającego rozmiar, czystość i wartość kamienia, do ugody z fiskusem nie doszło. Musiał zapłacić gotówką.

Urzędnicy podatkowi stwierdzili, że dotychczas proponowano regulowanie długów drogimi samochodami, obrazami czy antykami, wymagającymi odpowiedniej ekspertyzy - lecz nigdy diamentami, na których - jak podkreślili - się nie znają.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj