"IPSOS podał wyniki prawdziwe, a PKW takie jakie miały być" - napisał na Twitterze Jarosław Go. jasno więc daje do zrozumienia, że wybory zostały sfałszowane. Jednocześnie były minister uważa, że wczorajsza okupacja  PKW zniszczył szanse na jakiekolwiek próby skutecznego protestu. Twierdzi też, że ponowne przeliczenie głosów to tylko "okazja do kolejnych nadużyć".