We wtorek na terenie kompleksu sejmowego odbyła się konferencja prasowa Platformy Obywatelskiej, w której udział wzięli: lider PO Grzegorz Schetyna, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, b. premier i b. przewodniczący PE Jerzy Buzek, europoseł Janusz Lewandowski oraz kandydat na prezydenta stolicy Rafał Trzaskowski.

Schetyna podkreślił na konferencji prasowej, że jest to "symboliczny dzień", ponieważ został ogłoszony termin wyborów samorządowych. - Rozpoczyna się oficjalnie kampania wyborcza - podkreślił. Z rozporządzenia premiera Mateusza Morawieckiego, które we wtorek opublikowano w Dzienniku Ustaw, wynika że wybory samorządowe odbędą się w niedzielę 21 października 2018 roku. Druga tura wyborów odbędzie się 4 listopada.

Schetyna pytany o termin wyborów samorządowych powiedział, że spodziewał się takiej daty. - Już były takie sygnały na korytarzach sejmowych, że to pierwszy z możliwych (terminów), ale jednocześnie przed 11 listopada. Także uważam, że jest w porządku. To jest naturalna propozycja - ocenił.

Lider Platformy podkreślił także, że będą to "ważne wybory", ponieważ będą one "pierwszym krokiem" przed wyborami do Parlamentu Europejskiego i krajowego. Według Schetyny, będzie to "proces, droga, do tego, żebyśmy potwierdzili naszą obecność w Unii Europejskiej, żebyśmy dali Polsce gwarancję bezpieczeństwa, rozwoju, wykorzystania cywilizacyjnej szansy".

Szef PO zaznaczył, że "dzisiaj coraz częściej mówi się o Polexicie, o tym, że Polska nie znajduje relacji i partnerów w Europie, że polski rząd buduje konflikty, buduje problemy, jest tym, który w Europie przynosi kłopoty".

Schetyna była też pytany przez dziennikarzy, czy PO wraz z Nowoczesną planuje jakiś duży start kampanii samorządowej. Lider PO poinformował, że 8 września w Warszawie odbędzie się konwencja samorządowa Koalicji Obywatelskiej. - Planujemy na 8 września wspólne spotkanie rad krajowych, przedstawienie programu, kandydatów, już będziemy wtedy gotowi i rozpoczniemy pełną kampanię Koalicji Obywatelskiej - oświadczył lider Platformy.

Również zdaniem Trzaskowskiego, wybory samorządowe będą miały "niesłychanie doniosłe znaczenie". - Po raz pierwszy od 2015 r., kiedy PiS przejął władzę w Polsce, będziemy mogli rozliczyć niekompetentne rządy PiS, które zsyłają nas na margines UE - powiedział. Jak dodał, będzie to też pierwszy krok do odsunięcia PiS od władzy.

Trzaskowski przekonywał, że Platforma jest "gwarantem tego, że Polska dalej będzie mogła się rozwijać na miarę swoich ambicji".

Buzek podkreślił z kolei, że przed wyborami samorządowymi, warto pamiętać, że nasze uczestnictwo w UE jest "rękojmią i gwarancją (tego), że będzie się nam powodziło w przyszłości".

- Dwie dekady temu negocjowaliśmy nasze wejście do Sojuszu Północnoatlantyckiego i do Unii Europejskiej. To nam się w pełni udało. Nie było to łatwe i potrzeba było wielkiego wysiłku. Potem mieliśmy referendum, w którym wspólnie - jak kraj, wszystkie Polki i Polacy - podjęliśmy zobowiązania i marzyliśmy o wielkim skoku cywilizacyjnym - przypomniał b. premier.

W jego ocenie, ten "skok cywilizacyjny" udał się Polsce, bo m.in. wypełnialiśmy nasze zobowiązania w kraju i poza jego granicami, mieliśmy "zakodowaną" podstawową zasadę solidarności oraz potrafiliśmy negocjować i rozmawiać. - Mam dzisiaj takie wrażenie, że te ważne elementy naszego uczestnictwa w życiu międzynarodowym załamały się - stwierdził Buzek.

Zdaniem Lewandowskiego, "Polska PiS" nie ma na arenie międzynarodowej wiarygodności, ani zdolności budowania sojuszy. Jak podkreślił, obecne rządy zaprowadziły nasz kraj do "oślej ławki" Unii. - Przekłada się to również na możliwość pozyskiwania funduszy europejskich - wskazał. Ocenił również, że Polska jest osamotniona i zagraża to jej bezpieczeństwu.

Głosowanie w wyborach samorządowych odbędzie się 21 października, w godzinach 7-21. Wraz z ogłoszeniem rozporządzenia rusza kampania wyborcza.