Lepper będzie siedzieć? Dwa lata za seksaferę
Szef Samoobrony trafi za kraty? Prokurator żąda dla Andrzeja Leppera dwóch lat i trzech miesięcy więzienia. Za co? Za seksaferę. Dla innego działacza partii Leppera, Stanisława Łyżwińskiego, oskarżyciel domaga się wyroku pięciu lat za kratami.
- Bohater seksafery zbyt chory na sąd
- Skazany w "seksaferze" już na wolności
- Opalenizna Leppera na obradach komisji
- Łyżwiński jak zwykle. Zostaje za kratami
- Lepper obnosi się pokazując dużą obrączkę
- Obrońca Leppera zatrzymany przez CBA
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokurator wygłosił dziś mowę końcową w niejawnym procesie w tzw. seksaferze w Samoobronie. Rozprawy od dłuższego czasu nie odbywają się w gmachu Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim, ale w piotrkowskim areszcie śledczym. Ma to związek ze złym stanem zdrowia przebywającego w nim Łyżwińskiego.
Oskarżyciel wniósł także o pięcioletnie pozbawienia Łyżwińskiego praw publicznych w postaci "odebrania mu biernego prawa wyborczego do organów władzy publicznej". Wniósł także o wymierzenie mu za jeden z czynów 10 tys. zł nawiązki na cele związane z ochroną zdrowia.
Stanisłąw Łyżwiński oskarżony jest m.in. o zgwałcenie kobiety, a Lepper o żądanie i przyjmowanie "korzyści o charakterze seksualnym" od działaczek Samoobrony.
Lepperowi grozi kara do ośmiu, a Łyżwińskiemu do 10 lat więzienia. Obaj nie przyznają się do winy. Obrońcy oskarżonych mają rozpocząć wygłaszanie mów końcowych na kolejnej rozprawie, 4 lutego.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!