Nowy kalendarz szkolny to rewolucja
Dwutygodniowe ferie zimowe? Zapomnijcie o nich. Podobnie jak o końcu nauki w okolicach 20 czerwca. Szykuje się prawdziwa rewolucja w szkolnym kalendarzu. Bo oprócz odebrania tygodnia przerwy zimowej, w planach są też dodatkowe wolne dni od nauki. Sprawdźcie sami.
- Małego cukrzyka nie chcą w szkole
- "Szkoła musi być coraz bardziej otwarta"
- W szkołach powstaną klasy Gortata
- Rząd chce reklamować zawodówki. Po co?
- Pierwszak też będzie mógł powtarzać klasę
- Znęcali się nad nauczycielem. Jest wyrok
- Nowi kontrolerzy prześwietlą polskie szkoły
- Co dziesiąte dziecko jest nieszczęśliwe
- Nauczyciele donieśli policji na uczniów
- Nauczyciele nie reagują na krzywdę uczniów
- MEN ma się tłumaczyć z olimpijskich cięć
- Państwo płaci miliard za fikcyjnych uczniów
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-02-04

temp. min -28°C max. -4°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dwutygodniowa przerwa wiosenna w maju, dodatkowe wolne dni jesienią, ale kosztem tygodnia ferii zimowych, i nauka wydłużona do końca czerwca – tak może już niedługo wyglądać rok szkolny.
Skąd pomysł zmiany terminu ferii i wakacji? Bo nauka w trakcie matur jest fikcją. Problem stanie się jeszcze poważniejszy w tym roku. Teraz każdy maturzysta musi zdać aż trzy obowiązkowe egzaminy pisemne, a wybrać nawet sześć dodatkowych ustnych. W tym czasie pedagodzy egzaminują, sprawdzają prace maturalne, a w międzyczasie muszą jeszcze prowadzić lekcje z uczniami klas niższych. Tak naprawdę jednak te zajęcia się nie odbywają albo nauczyciele traktują je po macoszemu.
– Skoro tak jest, dlaczego nie zalegalizować de facto wolnych dni oficjalnymi feriami? – pyta posłanka PO Ewa Wolak. To ona przedstawiła Ministerstwu Edukacji Narodowej projekt zmian przygotowany przez dolnośląskich dyrektorów szkół ponadgimnazjalnych.
Zgodnie z proponowanym nowym kalendarzem rok szkolny zaczynałby się tak jak teraz – 1 września. Ale już 29 października uczniów czekałyby tygodniowe ferie jesienne. Zimowe zostałyby skrócone do jednego tygodnia. Krócej trwałaby też przerwa w nauce z okazji świąt wielkanocnych. Ale niedługo potem uczniowie i tak udaliby się na dwutygodniowe ferie wiosenne. W tym czasie odbywałyby się matury czy egzaminy gimnazjalne. Rok szkolny kończyłby się 30 czerwca. – To wstępna koncepcja, która w naszej ocenie powinna rozpocząć szerszą debatę na ten temat – wyjaśnia współautorka projektu Izabela Koziej, dyrektor IX Liceum Ogólnokształcącego we Wrocławiu i prezes wrocławskiego oddziału Stowarzyszenia Dyrektorów Szkół Średnich.
Jak na ten lobbing zareaguje MEN? Kiedy Dziennik pierwszy raz pisał o podobnej propozycji przed dwoma laty, minister Katarzyna Hall stwierdziła, że jest ciekawa, interesująca i że z pewnością z uwagą ją przeanalizuje. Nikt w MEN nie potrafił nam powiedzieć, jaki był wynik tej analizy.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!