Dziennik Gazeta Prawana logo

Bubel: Kaczyńscy budują Judeopolonię

21 grudnia 2007, 08:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To skandal, że takie pisma ukazują się legalnie. Leszek Bubel, dwukrotny kandydat na prezydenta RP, w swoim miesięczniku oskarża rodzinę prezydenta Kaczyńskiego, że to "czystej wody i największej próby nacjonaliści żydowscy, próbujący budować na gruzach PRL Judeopolonię". Pismo rozprowadza m.in. Poczta Polska. Ale listonosze nie chcą go roznosić.

Właśnie ukazał się drugi numer miesięcznika "Tajemnice Świata. Dziwny jest ten świat" - pisze "Gazeta Wyborcza". Wydaje go Leszek Bubel, który sam o sobie mówi, że jest "największym antysemitą III RP". Bubel za swoje publikacje już nieraz stawał przed sądem. Ale wciąż wydaje antysemickie pisemka.

Na pierwszej stronie miesięcznika znalazł się tytuł: "Wielka Encyklopedia Żydów". We wstępie Bubel pisze: "W encyklopedii znalazł się także odsetek osób, które być może nie mają żadnych żydowskich korzeni, ale znalazły się w niej, ponieważ realizują w różny sposób ich politykę".

Ale to jeszcze nie wszystko, na co stać Leszka Bubla i jego chorą wyobraźnię. "Tych, którzy wysługują się za różne przywileje, my narodowcy nazywamy szabesgojami. Można ich delikatnie porównać do ok. 3-milionowej rzeszy trzech grup volksdeutschów z czasów II wojny światowej" - wykłada swoją teorię były kandydat na prezydenta.

Na jego "czarnej liście" znaleźli się między innymi: profesor Leszek Balcerowicz (dodatkowo mason), eurodeputowany PiS Adam Bielan oraz wokalistka Agnieszka Chylińska. Na razie w swojej skandalicznej "encyklopedii" Bubel dotarł do litery "c".

Mimo że antysemicki miesięcznik rozprowadza między innymi Poczta Polska, listonosze nie chcą go nawet brać do ręki. "Poczta jest przedsiębiorstwem użyteczności publicznej i nie może zajmować się rozpowszechnianiem treści rasistowskich. Namawiam kolegów, by tego nie roznosili i nie sprzedawali przy okienkach" - mówi Bartosz Kantorczyk z pocztowego związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza.

Co na to Leszek Bubel? "Podajcie mi lepiej datę urodzenia tego Kantorczyka i imiona rodziców, to sprawdzę, czy to jego prawdziwe nazwisko. Bo jeśli chce tłumić wolność słowa, to coś z nim jest nie tak" - mówi w swoim stylu.

Sprawa nie jest prosta, bo póki nie ma wyroku sądowego wstrzymującego dystrybucję antysemickiego miesięcznika, nie można odmówić jego rozprowadzania. Jeśli wydawca chce skorzystać z usług poczty, musi rozpowszechniać jego tytuł, bo konstytucja zapewnia wolność poglądów i zakazuje koncesjonowania prasy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj