NFZ ciągle nie wspiera finansowo szpitali, które wprowadziły u siebie tzw. serwisy bólowe. Dlatego o dodatkowych pieniądzach na uśmierzanie cierpienia z wiceprezesem Funduszu rozmawiał będzie szef Polskiego Towarzystwa Badania Bólu, profesor Jan Dobrogowski.

DZIENNIK od października opisuje problem leczenia bólu w naszym kraju. Z badań PTBB wynika, że trzy czwarte dorosłych Polaków cierpi tak bardzo, że nie może normalnie funkcjonować. Co gorsze, dotyczy to także pacjentów w szpitalach. Kilka miesięcy temu opinię publiczną zbulwersowały historie chorych, którzy nie mogąc wytrzymać bólu, popełnili samobójstwo. Cierpienie pooperacyjne jest niewłaściwie uśmierzane u ponad połowy pacjentów. W Unii oba wskaźniki są dziesięciokrotnie mniejsze. Eksperci jako wzór pokazują Francję. ”Dzięki wprowadzeniu nowych procedur, częstość występowania bólu o znacznym natężeniu u francuskich pacjentów, obniżyła się z 46,3 procent w 1996 roku do 4,2 procent w roku 2007. U nas też by tak może być” - mówi profesor Jan Dobrogowski, prezes PTBB.

Takie procedury wypracowało właśnie jego Towarzystwo i jak wielokrotnie pisaliśmy, nie są one wcale bardzo skomplikowane. Rozwiązaniem jest przeszkolenie lekarzy i pielęgniarek i powołanie specjalnego, całodobowego serwisu bólowego. ”Naszym zadaniem jest stałe monitorowanie stanu chorych i szybka reakcja. Na specjalnych miarkach o skali 0-10 pacjent ocenia natężenie bólu, my umieszczamy to na karcie bólowej i podajemy odpowiednie leki” - tłumaczy Iwona Choryło, pielęgniarka nadzorująca serwis bólowy w Szpitalu Wojewódzkim w Opolu.

Jej placówka jako jedna z kilku w kraju przeszła szkolenia i zdobyła certyfikat "Szpital bez bólu” przyznawany przez PTBB. Po naszych publikacjach o podobny tytuł walczy kilkanaście kolejnych placówek z całego kraju. Biorąc jednak pod uwagę, że oddziały anestezjologiczne i intensywnej terapii ma ok. 450 szpitali, to tylko kropla w morzu potrzeb.

”Leczenie bólu jest traktowane u nas nadal bardzo dorywczo. Koniecznie powinno się ucywilizować standardy jego leczenia w Polsce. Niestety szpitalom brakuje po prostu pieniędzy, dlatego nie wprowadzają zmian” - uważa profesor Krzysztof Kusza, krajowy konsultant w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. Rzeczywiście proszący o zachowanie anonimowości dyrektor szpitala z północnej Polski, mówi bez ogródek: ”Skoro nie mam pieniędzy na działanie intensywnej terapii, bo NFZ za nisko wycenił procedury, to tym bardziej nie stać mnie na żaden serwis bólowy. Nie mam personelu i nie mam czym im zapłacić za takie dyżury, nie mam też czasu na szkolenia”.

Zdaniem specjalistów właśnie dlatego konieczne jest dodatkowe wsparcie finansowe placówek, które będą chciały zmienić swoje podejście do leczenia bólu. ”Narodowy Fundusz Zdrowia powinien rozpoznać procedurę leczenia bólu pooperacyjnego i włączyć ją do swojego budżetu lub zwiększyć nakłady za punkt procedur chirurgicznych dla szpitali, które uzyskają certyfikat” - czytamy w piśmie PTBB do prezesa NFZ wysłanym 29 grudnia. Profesor Jan Dobrogowski, prezes PTBB prosi w nim o jak najszybsze spotkanie w tej sprawie. Ideę pochwala profesor Kusza. ”Taki szpital powinien podpisywać z NFZ wyższy kontrakt, w którym byłoby zapisane, że pieniądze te zostaną wydane właśnie na serwis bólowy, jeśli nie - to musiałby je zwrócić płatnikowi” - podkreśla.

Rozmowa w tej sprawie odbędzie się 18 lutego w Centrali NFZ. Poza profesorem Dobrogowskim wezmą w niej udział prezes ds. medycznych NFZ doktor Jacek Grabowski oraz krajowy konsultant w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. Jednak już teraz wiadomo, że negocjacje będą bardzo trudne.