Kobieta poznała mężczyznę w jednym z centrów handlowych, w którym pracowała po przyjeździe na studia do stolicy. Bardzo szybko stali się bliskimi znajomymi. "Milioner" obiecywał, że pomoże jej w poszukiwaniu lepszej pracy. Zaoferował również, że naprawi należącego do kobiety laptopa. Ta bez reszty zaufała wyciągającemu pomocną dłoń mężczyźnie. Swojego komputera już więcej nie zobaczyła.

Mimo to znajomość rozwijała się dalej, a oszust wymyślił kolejne sposoby na wykorzystanie studentki. Pewnego dnia powiedział, że zmarła mu żona i w ciężkich chwilach potrzebuje finansowego wsparcia. Obiecał odwdzięczyć się przelewem w wysokości miliona złotych, gdy już się otrząśnie z tragedii.

Kobieta nie dość, że pożyczyła mu 400 zł, to na dodatek zaprosiła go do siebie. "Milioner" skrzętnie wykorzystał okazję i mieszkanie opuścił bogatszy o laptopa jej współlokatorki.

Po tej wizycie znajomość nagle się urwała, a poszkodowana nigdy więcej nie zobaczyła mężczyzny podającego się za milionera. Zgłosiła sprawę na policję, a stołeczni kryminalni kilka dni temu namierzyli oszusta. Okazało się, że 53-letni Zdzisław M. nie ma nawet stałego miejsca zamieszkania. Jeszcze dzisiaj zajmie się nim prokuratura.