Strażacy wyciągali kobietę z... błota
Tę akcję ratunkową szczecińscy strażacy zapamiętają na długo. Godzinę zajęło im wyciągnięcie z błota kobiety, która próbowała skrócić sobie drogę i weszła na plac budowy. Teren okazał się wyjątkowo grząski - zapadła się w brunatnej mazi do połowy ciała.
- Uwaga! Polskie rzeki zaczynają wylewać
- Dwaj mężczyźni utonęli pod lodem
- Zac Efron baraszkuje w błocie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kobieta zapadła się do pasa, a strażacy w żaden sposób nie mogli do niej dotrzeć. Reporter Radia RMF FM donosi, że jeden z nich sam o mały włos nie ugrzązł w błocie, kilka metrów od unieruchomionej kobiety.
W końcu, aby ją uwolnić, strażacy musieli ściągnąć na miejsce sprzęt służący do ratowania ludzi, pod którymi załamał się lód. "Udało się ją wyciągnąć przy pomocy dwóch drabin położonych na błocie" - relacjonuje DZIENNIKOWI aspirant sztabowy Robert Tyczkowski z Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Szczecinie.
>>> Anglicy przez GPS ugrzęźli w polskim lesie
"Ta pani nie odniosła żadnych obrażeń" - dodaje Tyczkowski. Według notatki sporządzonej przez strażaków akcja ratunkowa trwała godzinę.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!