Anarchiści palą kukłę Bochniarz
Lewicowa Alternatywa narobi dziś dużego zamieszania w Warszawie. Organizuje pochód, który może przerodzić się w bijatykę. Anarchistów powitają skrajni prawicowcy. O marszu będzie też głośno z powodu spalenia kukły szefowej Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".
- Anarchiści zdobyli tajną bazę na Pomorzu
- Ulice Warszawy pełne gejów i lesbijek
- Na ulicach Warszawy płonęły opony
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kukła Henryki Bochniarz będzie spalona pod siedzibą "Lewiatana". "Ona uosabia to, z czym walczymy. Jest symbolem wyzysku pracodawców, którzy chcą płacić
jak najmniej swoim pracownikom i zawieszać przepisy Kodeksu Pracy. Tymczasem to oni wywołali kryzys i zmuszają nas do utrzymywania się z kredytów" - mówi DZIENNIKOWI Piotr
Ciszewski z Lewicowej Alternatywy.
Ciszewski przyznał, że spodziewa się zaczepek ze strony nacjonalistów z organizacji ONR. "Co roku przychodzi garstka awanturników, więc i w tym roku przyjdą" - mówi
Ciszewski. Zapewnia, że anarchiści nie będą zaczepiać policji. "Choć jest nastawiona na konfrontację, będziemy starali się jej unikać".
Konfrontacji obawia się jednak szef Komunistycznej Partii Polski Józef Łachut. "Przyłączamy się do pochodu Lewicowej Alternatywy, ale boimy się, że anarchiści - zgodnie ze swą
dewizą, która odrzuca każdą władzę - mogą prowadzić zbyt agresywną agitację" - powiedział Łachut.
Pochód lewicowców rozpocznie się pod rondem de Gaullea. Później demonstranci pójdą pod giełdę i kancelarię premiera. Na końcu spalą kukłę pod siedzibą
"Lewiatana".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!