Całe rodziny zatruły się salmonellą z lodów
Zbiorowe zatrucie lodami w Przemyślu. Aż 24 osoby trafiły na oddział zakaźny miejscowego Szpitala Wojewódzkiego. Wszystkie jadły lody w kupione w jednej z lodziarni. Całe rodziny zatruły się pałeczkami salmonelli. Kilka osób było w poważnym stanie, ale teraz wszyscy czują się już w miarę dobrze.
- Uwaga na salmonellę z zarażonych kurczaków!
- Cholera na warszawskim "kąpielisku"
- Uważaj na salmonellę w sklepach
- Plaża zamknięta, a sanepid odpoczywa
- Myj, duś, piecz: nie daj się salmonelli!
- 21 osób z zatruciem pokarmowym w szpitalu
- Salmonella zaatakowała Przemyśl
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pierwsi chorzy zaczęli się zgłaszać do przemyskiego szpitala już w piątek wieczorem. Ale prawdziwy wysyp chorych nastąpił w sobotę. Wszyscy skarżyli się na dolegliwości żołądkowe. Łączyło ich to, że jedli lody kupione w tej samej lodziarni. Okazało się, że winne zatrucia są pałeczki salmonelli.
"Punkt, w którym je sprzedawano został zamknięty do odwołania" - poinformował portal nowiny24.pl Adam Sidor z Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Przemyślu. Zamknięto też zakład, w którym wyprodukowano lody. "Pobraliśmy próbki, rozpoczynamy też badanie personelu" - powiedział TVN24 Sidor.
W sumie na oddział zakaźny Szpitala Wojewódzkiego trafiły 24 osoby. Są tam całe rodziny, w tym dzieci. U niektórzych zatrucie przebiegało początkowo bardzo ostro. Trzy osoby wymagały leczenia ambulatoryjnego. Teraz wszyscy czują się już w miarę dobrze. Ale chorzy nadal podlegaja kwarantannie i nie można ich odwiedzać.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!