Jeszcze w poniedziałek temperatura będzie nas rozpieszczać. Ciepło, nawet 28 stopni Celsjusza, czyste niebo. Jednak już wieczorem pogoda zacznie się psuć. Z Niemiec przyjdą pierwsze opady. Lać zacznie na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku i przez całą noc deszczowe chmury wędrować będą na wschód.

Na szczęście nie będą to potężne burze, które pamiętamy z lipca. Niestety, o upałach możemy zapomnieć. W większej części kraju temperatury spadną do 20 stopni, a w czasie deszczu na Mazurach, Mazowszu i w Małopolsce nawet do 16 stopni.

W środę pogoda nie będzie się mogła zdecydować. To popada, to będzie świecić słońce. Nie można więc rozstawać się z parasolkami.